Nowy numer 5/2023 Archiwum

Razem przy Piotrze

W 30-osobowej polskiej ekipie, która spotkała się z papieżem Franciszkiem w Rzymie, znaleźli się bp Adam Bab, Anna Saj z Armii Dzieci, ks. Sławomir Pawłowski oraz ks. Krzysztof Kralka.

Spotkanie z papieżem Franciszkiem było owocem konferencji, która odbyła się w Łodzi w lutym pod hasłem „Już czas” z udziałem katolików i protestantów. Rozmawiano o pojednaniu. W spotkaniu wziął udział m.in. przyjaciel papieża, zielonoświątkowy pastor Giovanni Traettino. – To on opowiedział papieżowi o tej konferencji, a papież był nią niezwykle zainteresowany – opowiada ks. Krzysztof Kralka, twórca Pallotyńskiej Szkoły Nowej Ewangelizacji. – Pojawił się pomysł spotkania grupy liderów z Franciszkiem, który zareagował entuzjastycznie i niezwykle szybko wyznaczył termin.

Duch Święty prowadzi

W skład delegacji do Watykanu wyruszyło z Polski trzydzieści osób, w tym bp Adam Bab i abp Grzegorz Ryś, kilku księży, a także katoliccy i protestanccy liderzy wspólnot. – To było nieformalne spotkanie, które trwało dwie godziny – mówi ks. Sławomir Pawłowski dyrektor Instytutu Ekumenicznego KUL. – Każdy miał okazję się przedstawić, powiedzieć, kim jest, co robi i co ma w sercu. W tym czasie padło wiele pytań. Zadawaliśmy je papieżowi, ale papież również zadawał je nam – dodaje. – Jeden z uczestników opowiadał papieżowi, że doświadczamy wiele krytyki w Polsce, bo ze sobą współpracujemy i razem głosimy Ewangelię. Zwracał uwagę, że zarzuca się nam niszczenie Kościoła, popieranie pentekostalizacji – mówi ks. Krzysztof. – Papież zachęcał nas jednak, by się tym nie zrażać, by nadal razem głosić, byśmy byli braćmi. Tłumaczył, że to ważna droga, i że należy uszanować fakt, że Duch Święty prowadzi człowieka tak, jak chce i dlatego jeden spotyka Boga w Kościele katolickim, a drugi spotyka Boga i żyje z Nim w Kościele protestanckim – relacjonuje kapłan. – Ojciec Święty zwracał też uwagę na zagrożenie ewangelizacji przez prozelityzm, czyli podkradanie sobie człowieka i traktowanie go w sposób przedmiotowy. Papież prosił, by nie przeciągać ludzi na siłę do innych wspólnot. Podkreślił też, że szanuje to, że jakiegoś żyjącego daleko od Kościoła katolika nawraca pastor – dodaje ks. Sławomir Pawłowski.

Praktykowanie prymatu ojcostwa

Papież, jak relacjonują uczestnicy spotkania, mówił też o „sakramencie braterstwa”. Zwracał uwagę, że oczywiście nie możemy wspólnie odprawiać Eucharystii, ale relacje ekumeniczne to już wielkie doświadczenie żywej obecności Pana Boga. W spotkaniu z papieżem wziął też udział bp Adam Bab, który jest m.in. członkiem Rady ds. Ekumenizmu przy Konferencji Episkopatu Polski. – Spotkanie z papieżem było praktykowaniem prymatu jako ojcostwa, inaczej dla katolików, inaczej dla niekatolików – podkreśla. – Wszyscy jednak chcieli być u Piotra, prosili o jego błogosławieństwo i papież go udzielił. Pojawia się pytanie: czy przyszliby tak do innego przełożonego kościelnego? – zastanawia się biskup. Jego zdaniem, wspólne głoszenie Chrystusa prędzej czy później napotka trudność w postaci podziału. – Nie możemy udawać, że tego nie ma, ale wobec świata możemy zaświadczyć o jednającym nas w historii Chrystusie – wyjaśnia. Spotkanie zakończyło się modlitwą wstawienniczą uczestników za papieża. Jedno z małżeństw protestanckich w tym dniu świętowało też swoją kolejną rocznicę ślubu i poprosiło papieża o błogosławieństwo. – To było naprawdę niezwykłe doświadczenie – podkreślają lubelscy uczestnicy wydarzenia.

Fala krytyki

Niestety po wspólnej wizycie katolików i protestantów u papieża pojawiły się zdania krytyczne, a nawet hejt w obydwu środowiskach. – Niektórzy katolicy krytykują papieża i tych, którzy byli na spotkaniu, zarzucając protestantyzację, a z drugiej strony protestanci zarzucają swoim pastorom katolicyzację – mówi ks. Sławomir Pawłowski. – Protestanci doświadczyli jednak intensywniejszego hejtu. Personalnie wyzywano niektórych pastorów od zdrajców. Paradoksalnie jednak ten sprzeciw pokazuje nam, że była to bardzo dobra wizyta – podsumowuje.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy