Najpierw nakarmić

– Daję wam jeść po to, byście mieli siłę do walki ze złem – mawiał ks. Jan Mazur, założyciel placówki.

Agnieszka Gieroba

|

Gość Lubelski 24/2016

dodane 09.06.2016 00:00
0

Zaczęło się 25 lat temu. Ks. Jan Mazur, najpierw kapelan więzienia, potem rektor kościoła przy ul. Zielonej w Lublinie, gdzie działała jadłodajnia, na co dzień spotykał się z biedą. Różna to była bieda. Czasem tak po ludzku niezaradna, czasem spowodowana alkoholem, brakiem pracy lub dziedziczna. Najgorzej było na początku lat 90. Przemiany w Polsce pozbawiły wiele osób pracy. Zamykano różne zakłady, likwidowano hotele robotnicze. Nagle bez środków do życia znalazły się tysiące ludzi, a system pomocy społecznej nie był w stanie szybko poradzić sobie z takim ogromem biedy. Ks. Jan wiedział, że samo jedzenie nie wystarczy, choć od niego trzeba zacząć.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
1 / 1
oceń artykuł Pobieranie..

Zapisane na później

Pobieranie listy