• facebook
  • rss
  • Jajko, wino i święty spokój

    dodane 10.01.2013 00:15

    Na początku żmudne rysowanie oczu, nosa, ust. 
Od linijki, a później od ręki. Potem już nie kartka, 
ale deska, nie ołówek, lecz pędzel...

    Nic nie jest tu bez znaczenia. Deska jest jak drzewo krzyża, płótno jak chusta św. Weroniki, a nakładane na deskę 12 warstw gruntu symbolizuje 12 pokoleń Izraela. Gdy przedłuży się wszystkie linie z ikony, okaże się, że ich punkt zbiegu znajduje się przed obrazem – w tym, który przed ikoną się modli. Bo ikona to nie zwykły religijny obrazek, ale „odzwierciedlenie świętego Praobrazu” i „przestrzeń, w której uobecnia się łaska”.


    Duch Święty rządzi

    
Prowadząca warsztaty Elżbieta Długosz mówi, że pisanie ikon wciąga. Ją wciągnęło siedem lat temu, choć, jak twierdzi, ikona w jej życiu obecna jest chyba od zawsze. Przed ikoną Matki Boskiej Częstochowskiej autorstwa Eli od roku modlą się Polacy mieszkający w Galway (Irlandia). Elżbieta Długosz kurs w klasztorze dominikanów na Złotej w Lublinie rozpoczyna modlitwą.

    Podczas krótkiego wykładu objaśnia znaczenie barw i najczęściej występujących na ikonach gestów, za Evdokimovem nazywa ikonę „hymnem pochwalnym” i podkreśla, że to Duch Święty prowadzi rękę ikonopisa. Niegdyś mogli nimi zostać tylko niektórzy spośród prawosławnych mnichów, a ich pracę poprzedzał wielodniowy post.
– Trudny moment dla wszystkich to zamalowanie całej deski, z zarysowanymi już konturami twarzy, na czarno – mówi Elżbieta. – Dopiero później nakłada się kolory, od tych najciemniejszych do najjaśniejszych. Nie ma światłocienia. W ikonie światło po prostu jest – dodaje i zapewnia swoich kursantów, że brak jakichkolwiek zdolności plastycznych naprawdę nie przeszkodzi im w pracy nad wizerunkiem. – Malować nie umiem w ogóle, a już na pierwszych zajęciach miałam wrażenie, że moja ręka po prostu sama prowadzi ten ołówek i wszystko wychodzi tak, jak powinno wychodzić – stwierdza studiująca filologię angielską Magda i dodaje: – Chyba nie trzeba się przejmować brakiem zdolności manualnych, tylko skupić się, modlić i pozwolić Duchowi działać.


    Nierówne połowy

    
Kurs Pisania Ikon na Złotej to niezbędna teoria i bardzo dużo praktyki. Grupka kursantów jeszcze przed rozpoczęciem zajęć głośno żartuje, ktoś mówi, że w ciągu tygodnia ćwiczył i na dowód wyciąga z teczki kartki zarysowane szkicami twarzy. Przybywa nowych informacji: narysować cyrklem dwa okręgi, rozrabiać pigment z jajkiem i białym wytrawnym winem, mocno wbijać w deskę kredowy grunt, a płótno przyklejać roztworem kleju króliczego. Z upływem czasu głosy cichną, praca nad świętym wizerunkiem skłania do zachowania spokoju czy nawet kontemplacji. Pani Mira twierdzi, że to właśnie skupienie się i wyciszenie jest dla niej w pracy nad ikoną najtrudniejsze, bo codzienne życie to ciągły hałas i pęd. Prowadząca warsztaty pochyla się nad każdym z kursantów, wyjaśnia, jak narysować oczy, by nie były złowrogie, ale łagodne. Tłumaczy, że strona lewa nie może być dokładnie taka jak prawa – w ikonie brak symetrii odzwierciedla dwie natury Chrystusa – Boską i ludzką.


    Pan mecenas też pisze

    
Janek na co dzień jest adwokatem. Postanowił zobaczyć, jak to jest być ikonopisem, bo już od dawna interesuje go estetyka ikony. – Podczas pisania tej ikony zauważyłem, że poza sferą estetyczną musi się pojawić sfera duchowa – mówi. – Przy pisaniu zacząłem zastanawiać się nad tym, kim dla mnie jest Chrystus i jak ma być przedstawiony. To, co się pojawia na ikonie, jest emanacją tego, co się czuje i myśli o Chrystusie. Nad ikoną przedstawiającą Jego twarz pracowali wszyscy kursanci i choć pisali swoje ikony według jednego wzoru, jakby na potwierdzenie słów Janka stworzyli wizerunki różniące się od siebie. Do domów i na stancje zanieśli poświęcone już przez dominikanów wizerunki, deklarując, że do pisania ikon na pewno powrócą.
kb/ag

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół