• facebook
  • rss
  • Górnik Łęczna pokonał Cracovię 3:0 na Arenie Lublin

    ks. Rafał Pastwa ks. Rafał Pastwa

    dodane 17.05.2017 10:10

    Drużyna z Lubelszczyzny po zdobyciu trzech punktów opuściła strefę spadkową, ale nadal musi ciężko pracować.

    Zawodnicy trenera Franciszka Smudy znowu pokazali składny i ładny futbol. Wprawdzie w pierwszej połowie nie padły bramki, ale druga odsłona meczu wynagrodziła kibicom cierpliwość i aktywne wsparcie swojej drużyny.

    Od rozpoczęcia drugiej połowy gra Górnika Łęczna wyglądała dynamiczniej. Pierwszym strzelcem gola, w 50. minucie był Leandro. Najpierw z rzutu rożnego dośrodkował Javier Hernandez, a w polu karnym najwyżej wyskoczył właśnie Leandro, który strzałem głową pokonał Sandomierskiego. Górnik prowadzi więc 1:0.

    Drużyna z Krakowa próbowała wyrównać, ale to Górnik Łęczna zdobył drugiego gola. W 77. min po rzucie rożnym drugą bramkę dla łęcznian zdobył Adam Dźwigała, a pięć minut później po świetnej akcji Javiego Hernandeza wynik meczu na 3:0 ustalił Bartosz Śpiączka. Sam Hernandez również mógł zdobyć bramkę, ale po pięknym strzale piłka trafiła w poprzeczkę.

    Kolejny mecz Górnik Łęczna zagra w sobotę w Gliwicach z Piastem. Będzie to arcytrudne spotkanie, ale kibice mają nadzieję, że zawodnicy Franciszka Smudy przywiozą ze Śląska cenne punkty. W Gliwicach zagra Grzegorz Bonin, który z powodu żółtych kartek pauzował w meczu z Cracovią.


    Górnik Łęczna: Małecki – Sasin, Dźwigała, Gerson, Leandro, Hernandez, Tymiński (60 Piesio), Atoche, Drewniak, Grzelczak, Śpiączka.

    Cracovia: Sandomierski – Ferraresso, Wołąkiewicz (51. Polczak), Malarczyk, Jaroszyński, Budziński, D. Dąbrowski, Szczepaniak, Cetnarski, Steblecki, K. Piątek.

    Żółte kartki: Śpiączka, Atoche, Jaroszyński. Sędzią spotkania był: Paweł Raczkowski.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół