Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Trwaj – to wystarczy

„Jeżeli chcemy budować cywilizację życia, musimy zdecydowanie płynąć pod prąd. Z doświadczeń kajakowych wiem, że płynąc pod prąd, trzeba dobrze znać swój nurt, aby nie zboczyć z trasy i nie zgubić celu. Ale trzeba czegoś jeszcze więcej. Potrzebna jest miłość. Wyraża się ona budowaniem jedności ze wszystkimi. Cywilizacja życia ma objąć wszak cały świat”.

Te słowa wypowiedział prof. Włodzimierz Fijałkowski z okazji uhonorowania go Krzyżem Komandorskim św. Grzegorza Wielkiego. Ci, którzy go znali, wiedzą, że wypełnił swoje credo w sposób doskonały. Płynął pod prąd jako więzień obozów koncentracyjnych w Auschwitz-Birkenau i w Dautmergen, po wojnie jako lekarz ginekolog-położnik szykanowany przez komunistyczne władze, jako obrońca życia i naturalnej prokreacji, jako twórca szkół rodzenia, jako człowiek i jako katolik. Wspominał, że postanowienie bezkompromisowego służenia życiu powziął w Auschwitz. Pozostał mu wierny do końca. Dziś rzeczą naturalną wydaje się poród rodzinny. Tymczasem to profesor jako pierwszy „wpuścił ojców na porodówki” – jak pisze autorka książki o Włodzimierzu Fijałkowskim, psycholog z KUL doc. dr hab. Dorota Kornas-Biela. Przywołuje najważniejsze momenty życia profesora – z którym współpracowała i była zaprzyjaźniona. Ta więź zaprowadziła ją aż do szpitala, gdzie świadomie kończył życie. To bardzo poruszająca część książki. Autorka dzieli się godzinami spędzonymi z przyjacielem – gdy w krótkich zdaniach podsumowuje on życie i wyraża rozdarcie umierającego. „Czuję się między dobrem i złem… nie fizyczna trudność, ale duchowa… Piątek, wiesz, co wydarzyło się w Piątek… Jaki jest adres do Nieba?”. By ukoić ból chorego, Dorota śpiewa – kolędy, kanony… „Pan jest mocą swojego ludu… w Nim moja siła, nie jestem sam…” Kiedy profesor zapowiada to, co wydarzy się już za kilka dni, w domu rodzinnym, dokąd powróci na moment przejścia, Dorota mówi: „Odchodzisz… Co mam dalej robić?”. „Nie trzeba nic, tylko trwać” – odpowiada jej. „Nic, Dorotko, nic, tylko trwaj”. To testament prof. Włodzimierza Fijałkowskiego – trwanie w wierności swoim ideałom. Pogrzeb – pod przewodnictwem abp. Władysława Ziółka – zgromadził ok. tysiąca osób duchownych i świeckich zafascynowanych jego osobowością i dziełem życia. W kolejnych częściach książki autorka przedstawiła biografię prof. Włodzimierza Fijałkowskiego, jego charakterystykę „psychoduchową”, dokonania zawodowe, a także jego pojmowanie życia rodzinnego i zdrowia oraz wypoczynku, którego ważną częścią była pasja rowerowa.

Czytelnik poznaje mistrzów profesora – oprócz Jezusa Chrystusa św. Stanisława Kostkę, Mahatmę Gandhiego, św. Tomasza Morusa. Ceni – i naśladuje przez całe życie – cnotę czystości, nieuciekanie się do przemocy, opanowanie, bezkompromisowość. Czerpie z duchowości Ruchu Focolari, przez który został, jak mówi, „pociągnięty”. Opis jego życia duchowego – prostego i konsekwentnego, którego centrum stanowiła codzienna Eucharystia, jest fascynujący. Ważną częścią publikacji są świadectwa, w których przyjaciele i współpracownicy odkrywają wyjątkowego człowieka. Wspomina Jacek Pulikowski: „Profesor kategorycznie zażądał, aby do niego mówić po imieniu: Włodku. Nie chciało nam to przejść przez usta, lecz On był nieubłagany. Długo jeszcze wiliśmy się, używając zastępczych form bezosobowych. W końcu nauczyliśmy się mówić do Niego: Włodku, lecz zawsze to „Włodku” było pełne głębokiego (należnego zresztą) szacunku”. Warto poznać „Włodka”. Śmierć nie ma tutaj znaczenia. Pomógł wielu – bez wątpienia pomoże i dziś temu, kto zechce się z nim zaprzyjaźnić i od niego uczyć się sztuki życia. Dorota Kornas-Biela, Świadek Prawdy – Włodzimierz Fijałkowski, „Gaudium”, Lublin 2013, ss. 454.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma