Nowy numer 28/2018 Archiwum

Tu bije teraz "Źródło"

Przedwiośnie nie wygląda tu dobrze ani gołym okiem, ani na zdjęciach. Ale kto wie, może wkrótce tu zawita wiosna. Wiosna Kościoła.

Wlinii prostej od Klesztowa do granicy z Ukrainą jest jakieś dziesięć kilometrów. To jedna z szesnastu wsi wchodzących w skład parafii liczącej ponad tysiąc wiernych. Parafia Klesztów jest pierwszą po archikatedralnej, w której rekolekcje kerygmatyczne głoszą ewangelizatorzy posłani przez abp. Stanisława Budzika. Klesztów leży w odległości kilkudziesięciu kilometrów od Chełma. Krajobraz zmienia się wraz z odległością. Przedwiośnie nie wygląda tutaj najlepiej ani gołym okiem, ani na zdjęciach. Jak mówią mieszkańcy – pięknie jest tu zimą, ale wtedy ciężko dostać się do kościoła czy do sklepu. Wiosną i latem jest to miejsce idealne na kontakt z przyrodą. Mieszkańcy okolicznych miejscowości zajmują się głównie rolnictwem. Uprawiają zboże, buraki i kukurydzę. Hodują zwierzęta. Gdy pojawiła się informacja o wirusie ASF, a wraz z nią zakaz odstrzału dzikiej zwierzyny, część upraw rolników została zniszczona. Kiedyś w parafii było kilka szkół. Teraz nie ma żadnej. Dzieci dojeżdżają do szkoły na terenie sąsiedniej parafii. Młodzi mieszkańcy wyjeżdżają na studia i w poszukiwaniu pracy, także za granicę. Ci, którzy pozostali, ciężko pracują w swoich gospodarstwach. Z uwagą też śledzą informacje dotyczące sytuacji na Ukrainie, bo mieszkają tuż nad Bugiem.

Widziano tu już wiele

Parafianie z Klesztowa z niecierpliwością oczekiwali na rozpoczęcie tych nietypowych rekolekcji. Słyszeli wielokrotnie, że mają one być inne, że będzie je prowadził nie tylko ksiądz, ale także świeccy. Poza tym w Klesztowie zrobiło się „tłoczno” za sprawą ewangelizatorów, którzy zamieszkali na prośbę proboszcza u rodzin z parafii. – O rekolekcjach informowałem moich parafian już podczas wizyty duszpasterskiej. Z każdą rodziną rozmawiałem na ten temat – mówi proboszcz ks. Jacek Bartecki. Parafia Wniebowzięcia NMP w Klesztowie została erygowana w 1920 roku przez bp. Mariana Fulmana. Do 1875 roku istniała tu parafia unicka, zamieniona po kasacie na cerkiew. Do rozpoczęcia II wojny światowej parafię zamieszkiwała również ludność prawosławna. W znacznej liczbie żyli na tych terenach także protestanci, którzy modlili się w nieistniejącej już świątyni w Roztoce. Zachował się jedynie cmentarz protestancki.

W oczekiwaniu na odrodzenie

– Parafianie są otwarci. Przyjęli do swych domów osoby, które przyjechały głosić rekolekcje. Chcieliśmy zapewnić ewangelizatorom godne warunki, by mogli czuć się u nas jak w domu. Od samego początku ja sam doświadczam tu wiele życzliwości. Parafianie pomagają w zapewnieniu drewna na opał, w odśnieżaniu, i angażują się w miarę możliwości w życie kościoła lokalnego – podkreśla ks. Jacek. Kościół w Klesztowie jest niewielki. Urzeka jednak piękne wnętrze, które wprowadza w klimat mistyki Wschodu. – Moim oczekiwaniem, tak jak i ewangelizatorów, było to, żeby do Boga powrócili ci, którzy się od niego oddalili, oraz, żeby wszyscy Boga spragnieni mogli Go odnaleźć na nowo – dodał ks. Bartecki.

Będzie inaczej

Ludzie nie pamiętają tu takich rekolekcji. Były misje, takie czy inne spotkania, ale teraz zauważa się pewnego rodzaju poruszenie. – Ja zawsze chodzę na rekolekcje, na te też się wybieram, bo jestem ciekawa – mówi Jadwiga Kraluk. Swojej ciekawości nie ukrywa również Czesław Sochocki z Klesztowa. – Jest duża ciekawość, będziemy chodzić na rekolekcje i nie przeszkadza to, że będą trochę dłuższe. Jest Wielki Post, to człowiek wtedy tak sam z siebie chce być bliżej kościoła – podkreśla pan Czesław. Dla parafian ważnym przeżyciem będzie również peregrynacja relikwii Krzyża Świętego. Codziennie po Mszy św. wieczorowej adorację prowadzić będą mieszkańcy wyznaczonych przez proboszcza wiosek. – Ciężko o czas, gdy się pracuje na gospodarstwie, ale będziemy chodzić w te dni do kościoła, bo chcemy dobrze przygotować się do świąt – dodaje Anna Kowalczuk.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma