Nowy numer 25/2018 Archiwum

Czy książka Rosiaka wstrząśnie KUL-em?

Przed kilkoma dniami ukazała się książka Dariusza Rosiaka „Wielka odmowa. Agent, filozof, antykomunista.” Publikacja dotyczy przeszłości nieżyjącego o. prof. Alberta Krąpca, rektora KUL w latach 1970-1983.

Jeżeli powstała ta publikacja to znaczy, że potrzeba dalszej debaty na temat osoby o. Krąpca, a także historii KUL dotyczącej czasów komunistycznych. Jednak nie chciałbym, aby książka Grzegorza Rosiaka miała służyć jedynie dołożeniu jakiemuś środowisku, w tym wypadku KUL-owskiemu. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że nierozliczona przeszłość będzie od czasu do czasu powracać do nas z jakimś bolesnym wspomnieniem. Jednak zadanie KUL-u jak też każdego innego uniwersytetu jest jasne: jest nim wspólne dążenie do prawdy!

Dlatego trzeba się zmierzyć z publikacją Dariusza Rosiaka. Ale ma się z nią zmierzyć nie tylko KUL! Także zakon dominikanów, a może zwłaszcza zakon dominikanów! Także lubelskie, jak również inne środowiska kościelne. Apelowałbym jednak o rozsądną debatę i rozmowę. Tak, aby nie skrzywdzić nikogo. Ani autora publikacji, ani jej trzech głównych bohaterów. Tak, by nie skrzywdzić obecnych władz KUL-u i pracowników, i studentów. Nie zgadzam się natomiast z publicystami, którzy twierdzą, że gdyby nie działalność rektora Krąpca to KUL stałby się czymś na wzór technikum dla księży. W czasie, gdy rektorem KUL-u był o. prof. A. Krapiec – środowisko uniwersyteckie bogate było w wybitne postaci i osobowości, które nawet jeśli nie w takim stopniu jak on, to z pewnością właściwie potrafiłyby pokierować rozwojem tego uniwersytetu.

Teraz należy oczekiwać odpowiedzi ze strony środowiska KUL. Jedną już dał na łamach Lubelskiej GW rektor KUL, ks. prof. Antoni Dębiński. Kolejną odpowiedzią będzie debata na KUL-u dotycząca inwigilacji na tej uczelni. Odbędzie się ona 14 maja o godz. 17.

Niebawem na temat inwigilacji i represji środowisk kościelnych, w tym także KUL – opublikujemy w najbliższym czasie artykuł Macieja Sobieraja na stronie internetowej lubelskiego „Gościa” w zakładce „Lubelski Okular”.

Naszym obowiązkiem jest dążenie do prawdy, nawet jeśli ta okaże się bolesna. Ale prawda musi być szukana z poszanowaniem każdej osoby. Szkoda tylko, że książka Grzegorza Rosiaka ukazała się kilka dni przed kanonizacją Jana Pawła II, który 24 lata pracował na KUL-u jako profesor etyki. Jedni potraktują to jako działanie specjalne, mające wprowadzić ferment, inni powiedzą, że to czas niefortunny, bo nikt teraz na książkę nie zwróci uwagi. Jednak prawda domaga się wyjaśnienia. Mam nadzieję, że historycy KUL zajmą się teraz głębiej tym problemem. Warto by było, gdybyśmy przeczytali także ich publikacje dotyczące tego zagadnienia.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • Roman_Lekapenos
    26.04.2014 21:27
    Być może O. Krąpiec musiał pójść na jakiś zgniły kompromois, by KUL mógł jako tako funkcjonować. Mam jednak podejrzenie, że przedstawiał dla ubecji té samą wartość co arcybiskup Życiński, czyli żadná. Ludzie o tak wysokim stopniu megalomanii rzadko sá źródłem informacji o czymkolwiek poza sobą samym. Dla Krąpca istniał tylko tomizm egzystencjalny. I to w wersji wyłącznie własnej. Reszta świata była pomyłką i zbiorem niekonkluzywnych twierdzeń. Ktoś taki nie mógł być dla ubecji cennym TW.
    doceń 0
  • Roman_Lekapenos
    27.04.2014 19:15
    KUL kompromitują "Prosiaczek" Wierzbicki i pani sygnująca list "200 hooyów" w sprawie Wójciakowej.
    Krąpiec będąc rektorem KUL na przełomie Gomuły i Gierka musiał zapewne wykonywać ruchy, przy których wąż złamałby ogon. Znając jednak jego megalomanię nie wierzę, że był czynnym kapusiem. Nie ten typ psychologiczny. Zresztą zanudziłby każdego ubeka opowiadaniem o transcendentaliach i błędach oraz pomyłkach całej światowej filozofii poza jego własną.
    doceń 0
  • kim
    28.04.2014 16:03
    przeczytałem w tej inkryminowanej książce, iż brak jest jakichkolwiek dowodów, że o.Krąpiec brał pieniądze od SB. że raczej usiłował prowadzić jakąś swoistą "grę" z ubecją. ok.
    ale w ramach tej gry dał parę kompromitujących informacji o niektórych osobach, w tym o zakonnikach - to już niefajnie.
    w sumie: bardziej niesmaczne niż podłe. choć - kto wie... (po diabła ujawniał cudze słabości?)
    zawsze mamy nadzieję, ze osoby w habitach i sutannach są bardziej wrażliwe etycznie niż pozostali, bardziej skłonne mobilizująco ochraniać niż sypać, prostować niż podkładać nogę...
    i na tym to rozczarowanie polega.
    doceń 1
  • jazmig
    28.04.2014 19:07
    Dominikanie już dawno zajęli stanowisko w tej sprawie. Ich komisja historyczna uznała, że o. Krąpiec był świadomym i tajnym współpracownikiem SB.

    Co jeszcze mieliby zrobić dominikanie w tej sprawie?
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma