Nowy numer 38/2018 Archiwum

Świadkowie odchodzą…

Walczyli o wolną Polskę. Jedni z bronią w ręku, inni w podziemiu, w opozycji. Dziś historia przypomina, że dzięki nim utrzymała się nasza niepodległość.

Zorganizowany już po raz drugi przez lubelską Fundację Niepodległości Tydzień Niepokornych to próba przybliżenia zarówno młodym, jak i tym, którzy pewnych faktów nie znają, postaci, które po roku 1939 ciągle walczyły o prawdziwą wolność naszego kraju. – Niepokorni to ci, którzy przeciwstawiali się systemowi władzy, którzy walczyli w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie, ale także wszyscy ci, którzy po wojnie nie złożyli broni, rozpoczęli różnoraką działalność, jeśli chodzi o działania opozycyjne – mówi Piotr Gawryszczak, wiceprezes Fundacji Niepodległości. – Tych wszystkich ludzi traktujemy jako niepokornych, którzy przyczynili się do utrzymania, czy też odtworzenia naszej niepodległości.

Tułacze życie

Organizatorzy przygotowali spotkania ze świadkami historii oraz kombatantami, wystawy, pokazy i rekonstrukcje, seanse filmów dokumentalnych, turnieje planszowych gier historycznych, prelekcje pracowników naukowych z różnych ośrodków w kraju oraz specjalne widowisko muzyczno-poetyckie „Tułacze dzieci”, poświęcone losom najmłodszych ofiar sowieckich wywózek na Syberię. Widzowie mogli obejrzeć spektakl oraz dotknąć syberyjskiej historii, ponieważ jednym z zaproszonych gości była pani Krystyna Mateuszuk, prezes lubelskiego oddziału Związku Sybiraków, która do łagru trafiła w wieku 8 lat.

– Jak dziś pamiętam ten dzień – opowiada. – Pukanie do drzwi kolbami. Spędzili nas wszystkich do jednego pokoju. Bardzo się baliśmy, bo ojca już wcześniej zabrało NKWD. Moja babcia wszystko pakowała do poszewek, a mama wypakowywała, uważając, że nic nam już nie będzie potrzebne. To był rok 1940. Wywieźli nas na Syberię – wspomina. Pani Krystyna wraz z bratem i babcią wróciła do Polski po sześciu latach, jej matka trzy lata później. Dziadek na Syberii umarł. Podobne historie przeżyło wielu Polaków. Fundacja Niepodległości dziś przypomina ich historie. Ale przypomina historie także tych, którzy jak Ewa Kubasiewicz walczyli o Polskę w podziemiu antykomunistycznym. Ewa Kubasiewicz działała w „Solidarności”. W stanie wojennym za swą działalność otrzymała najwyższy wyrok 10 lat pozbawienia wolności i 5 lat pozbawienia praw publicznych. Po wyjściu z więzienia weszła w skład „Solidarności Walczącej”. – „Solidarność” nalegała, bym wyjechała na Zachód, do Francji, by zorganizować jakąś pomoc – opowiada pani Ewa. – Mój wyjazd był emigracją, ale równocześnie misją.

W kraju i za granicą

Jednym z ważniejszych gości tegorocznego Tygodnia Niepokornych był prawie dziewięćdziesięcioletni ochroniarz majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, porucznik Józef Badzo „Jastrząb”, który w chwili wybuchu wojny miał 16 lat. – Nasza niepodległościowa działalność, choć wielu wydaje się romantyczna, była bardzo trudna i niebezpieczna, szczególnie w roku 1946 – mówił podczas spotkania z młodymi ludźmi. – Nas było wtedy coraz mniej, a komuny i urzędników bezpieczeństwa, wspomaganych przez Rosjan, coraz więcej – wspominał kombatant. W trakcie tygodnia nie brakło również opowieści o Polakach na różnych frontach II wojny światowej. Wspominano losy żołnierzy II Korpusu gen. Władysława Andersa, historycy opowiadali młodym o Brygadzie Świętokrzyskiej oraz I Dywizji Pancernej generała Stanisława Maczka. Przygotowano projekcję filmu „Bitwa pod Falaise 1944”, oraz spotkanie z mjr. Januszem Gołuchowskim, prezesem stołecznego środowiska „Pancerniaków”. – Świadkowie tamtych wydarzeń powoli odchodzą, ale my cały czas staramy się pamiętać o tych, którzy odchodzą, oraz odkrywać nowe dokumenty związane z tamtymi mało znanymi czasami – mówi Piotr Gawryszczak. Drugi Tydzień Niepokornych związany był tematycznie z ogólnopolskim projektem „Rok Żołnierzy Tułaczy” realizowanym przez Fundację Niepodległości z okazji 70. rocznicy zwycięstwa Polaków pod Monte Cassino i 75. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma