Nowy numer 33/2018 Archiwum

Wyrwać dobro złu

Intencją Grzegorza Linkowskiego, reżysera i scenarzysty z Lublina, jest wezwanie za Janem Pawłem II do pojednania między chrześcijanami obu narodów: polskiego i ukraińskiego.

Grzegorz Linkowski jest autorem 28 filmów dokumentalnych, lecz ten jest wyjątkowy. Obraz „Wybaczyć wszelkie zło” powstał równo rok temu. Niedawno został zakwalifikowany do udziału w Festiwalu Polskich Filmów w Los Angeles. Bolesna historia zbrodni wołyńskiej została w nim opowiedziana w kontekście próby przebaczenia i przeanalizowania jej na nowo z udziałem stron polskiej i ukraińskiej.

Wolność i miłość

Na planie filmu pojawiają się dwaj historycy. Polak i Ukrainiec. Siedzą przy jednym stole i próbują odtworzyć ciąg zdarzeń sprzed lat. – Natrafiłem na komplet fotografii, które wydają się być źródłem unikatowym, bo reprezentują jeden szczególny fakt dotyczący stosunków polsko-ukraińskich pod koniec II wojny światowej – mówi na filmie do swego ukraińskiego kolegi historyk dr Mariusz Zajączkowski.

– To chyba 21 maja 1945 roku, kiedy Polacy po raz pierwszy usiedli do stołu rozmów z Ukraińcami – mówi ukraiński badacz Roman Kabaczij, oglądając archiwalne fotografie. Wszystko działo się w przysiółku Żar na Zamojszczyźnie. Ze zdjęć wynika, że spotkali się wtedy przedstawiciele polskiego podziemia, organizacji, która była kontynuacją AK, oraz przedstawiciele ukraińskich nacjonalistów z frakcji Bandery i UPA. Główni bohaterowie tego spotkania widzieli się po raz pierwszy. Marian Gołębiewski „Irka” to najwyższy rangą polski oficer podczas spotkania. Naprzeciw Gołębiewskiego Jurij Lopatyński. Przybyli tu z potężnym bagażem konfliktu etnicznego, a zawarto wtedy rozejm, który zamknął jeden z frontów walk polsko-ukraińskich. Obie strony sprzymierzyły się w walce z Sowietami. – W swoich filmach zajmuję się wyrywaniem dobra złu. Próbuję rozbijać różnego rodzaju stereotypy bądź mitologie, które utrudniają właściwe dotarcie do prawdy. W każdym moim filmie stawiam też pytanie o tożsamość – mówi Grzegorz Linkowski, którego ojciec był żołnierzem AK. – W domu opowiadało się o wojnie, o trudnych przeżyciach rodziców. Ale nie były to jedynie opowieści o okrucieństwie wojny, lecz zwłaszcza o empatii i dobrych ludziach w czasie piekła. Rodzice nauczyli mnie też życia w Kościele, jako przestrzeni wolności i miłości – dodaje reżyser.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma