Bliskość między małżonkami nie tworzy się sama. Sama to najwyżej znika. – przekonują Ilona i Benedykt Gazi, współorganizatorzy pierwszej lubelskiej randki małżeńskiej. Tylko jak ją budować pośród tysiąca codziennych spraw, zabiegania, chorób dzieci, wymagań w pracy, konfliktów z teściami czy sąsiadami? – Można by długo wymieniać, ale zamiast tworzyć listę przeszkód, chcieliśmy dać sobie i innym możliwość powrotu do bliskości, jaka była między nami w dniu ślubu – opowiadają. Pomysł nie jest nowy, podobne randki dla małżeństw odbywają się w różnych stronach Polski. Do Lublina przykład przyszedł z Rzeszowa.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








