Alpaki, bo to o nich mowa, sprowadziła na Lubelszczyznę pół roku temu pani Kasia Zdziennicka. W niewielkiej miejscowości Baranówka pod Lubartowem hoduje cztery puchate zwierzątka, które jak psy wyprowadza na spacer na smyczy. Katrina, Suzana, Szampanek i Hamperek są bardzo towarzyskie, ale jak informuje właścicielka, każda z alpak ma inne usposobienie i każda tak naprawdę nadaje się do innej pracy. – Najodważniejsze są dziewczyny – śmieje się pani Kasia. – To głównie z nimi jak na razie jeżdżę na zajęcia terapeutyczne – opowiada. – Chłopaki muszą się jeszcze paru rzeczy nauczyć. A jak mówi, alpaki potrafią się wiele nauczyć – Oglądałam filmy, na których te zwierzęta kopią piłkę, łapią ją w pyszczki, potrafią odróżnić kolory i stronę, w którą mają iść – dodaje.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








