Nowy numer 24/2018 Archiwum

Spojrzysz na świat inaczej

Historia jest prawdziwa, emocje też, gdy dotykamy dramatu człowieka stopniowo tracącego wzrok.

Nie chciał się przyznać ani przed nauczycielami, ani przed uczniami, że coraz gorzej widzi. Nie wyobrażał sobie życia rencisty, niewidomego, zdanego na łaskę innych. – Bohaterem filmu nie jestem ja, tylko Kacper Bielik – tłumaczy Maciej Białek, nauczyciel historii w VIII LO w Lublinie. To jego historia posłużyła Jackowi Lusińskiemu do napisania scenariusza filmu „Carte blanche”. Właśnie wszedł do kin w całym kraju. – Cieszę się, że ten projekt zakończył się pozytywnie, bo minęły już ponad trzy lata, odkąd poznałem reżysera, a jednocześnie scenarzystę – dodaje.

Film jak życie

Tracący wzrok Kacper Bielik prowadzi auto. Dochodzi do wypadku i ginie jego matka. Po jakimś czasie będzie miał kłopot, by zapalić znicz na jej grobie. Mało tego, z trudem przyjdzie mu znaleźć miejsce jej pochówku na rozległym cmentarzu. Kacper ma chwile zwątpienia. Z czasem próbie zostaje poddana jego przyjaźń z Wiktorem, którego gra Arka- diusz Jakubik. Kiedy Kacper chce związać się z kobietą i ustalają już datę ślubu, wiadomość o jego chorobie przerasta filmową Ewę, którą zagrała Urszula Grabow- ska. Znów zostaje sam. Historia przedstawiona w filmie nie ma jasnego zakończenia. Tymczasem prawdziwy nauczyciel historii – Maciej Białek – nadal uczy w szkole i jest wychowawcą.

Dowiedzieli się

– Wszystko zaczęło się od artykułu Małgosi Szlachetki na mój temat – relacjonuje Maciej Białek. – Potem pojawiały się propozycje artykułów, wywiadów. Gdy po raz pierwszy spotkałem się z Jackiem Lusińskim, nie było mowy o nakręceniu filmu – wyjaśnia nauczyciel. Kiedy powstał scenariusz, przyszła jednak pora na spotkanie z Maciejem Białkiem Andrzeja Chyry, który dostał propozycję zagrania głównej roli. – Nie poznałem się z Maćkiem, żeby potem coś przenieść na ekran. Oczywiście, spotkanie to było sprowokowane filmem. Maciek pomógł mi myśleć i zrobić tę rolę w taki sposób, że podpowiedział mi, żebym się zbytnio nie napinał. On sam jest człowiekiem zdystansowanym. Nie wywierał żadnej presji na mnie – mówi Andrzej Chyra. – Była to z pewnością trudna rola, bo wchodzimy tu w sferę ważnych przeżyć i doświadczeń. Nie chodzi o to, by ucząc się roli, zamykać oczy i chodzić po pokoju, obijając się o meble. Chodziło raczej o wyobrażenie sobie zwłaszcza całej emocjonalnej drogi człowieka, który coraz mniej widzi – tłumaczy aktor.

Bez kiczu

W filmie niewielką rolę odgrywa Wojciech Pszoniak. Zagrał profesora okulistyki. Ale dwie sceny z jego udziałem zapadają w pamięć. – Kilka rzeczy się złożyło na to, że wziąłem udział w tej produkcji. Wszystko, co jest łatwe, jest bezwartościowe. Niestety coraz częściej otacza nas tandeta. Sam próbuję to zmieniać. A kiedy dostałem ten scenariusz, zachwyciłem się tą historią i mocno ją przeżyłem. Ucieszyłem się, że powstaje ten film. Warto robić rzeczy, które pomagają ludziom. Warto pomagać ludziom. Ten film czerpie z życia – powiedział Wojciech Pszoniak. Z pewnością widza zastanowi relacja przyjaźni między filmowym Kacprem i Wiktorem. Ale i w tym przypadku jest to relacja niezwykle realistyczna. – Zbudować w filmie taką przyjacielską, bliską relację jest trudno. Doszliśmy do wniosku z Andrzejem Chyrą, że to wszystko musi się wydarzyć przed kamerą. Trzeba w takich sytuacjach uzbroić się w cierpliwość i poddać się chwili i czujności – opowiadał z kolei o swojej roli Arkadiusz Jakubik.

Lublin zagrał

Widzowie obecni na lubelskiej premierze filmu „Carte blanche” wychodzili zachwyceni. I samym filmem, i lubelskim kontekstem. Bo Lublin zagrał wreszcie Lublin. Z pewnością mieszkańcy Lublina oraz turyści docenią wreszcie uroki ulic Narutowicza i Żmigród czy Olejnej. – Film „Carte blanche” jest laureatem Lubelskiego Funduszu Filmowego. Produkcja otrzymała od nas dofinansowanie w wysokości 350 tys. zł. W ciągu pięciu lat istnienia Lubelskiego Funduszu Filmowego otrzymaliśmy najlepszy projekt, który oczywiście wygrał. Już niebawem przekona się o jego jakości cała Polska – powiedział Grzegorz Linkowski, kierownik referatu Promocji Audiowizualnej w Lublinie.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma