Nowy numer 49/2020 Archiwum

Kocham mój Kraśnik

Urodziła się w Kraśniku i twierdzi, że to jej miejsce na ziemi. Ma świadomość pewnych niedoskonałości tego miasta, chce je poprawić.

- Dla mnie istotna jest pewność, że nigdzie indziej nie czułabym się u siebie i tak dobrze jak tutaj - mówi Marzena Pomykalska, wiceburmistrz Kraśnika.

Przez wiele lat była nauczycielem i wicedyrektorem w Zespole Placówek Oświatowych nr 2 w Kraśniku. Pełniła również funkcje dyrektora tej szkoły. Marzena Pomykalska podkreśla, że pełniąc obowiązki dyrektora ZPO nr 2 w Kraśniku, starała się dobrze poznać środowisko szkoły oraz problemy uczniów i rodziców.

- Najbardziej sobie cenię to, że byłam odpowiedzialna m.in. za sprawy wychowawcze. To ogromna kopalnia wiedzy o uczniach, środowiskach, z których się wywodzą i znajomość rodziców.

Propozycja pracy w urzędzie miasta przyszła dość nieoczekiwanie. Trudno jej było rozstać się ze szkołą. Zdawała sobie sprawę, że spadnie na nią jeszcze więcej obowiązków.

Gdy usłyszałam propozycję pracy w urzędzie na tym stanowisku to poprosiłam o kilka dni na zastanowienie. Po wyjściu z budynku zadzwoniłam oczywiście od razu do męża. Po trzech dniach wyraziłam zgodę - opowiada.

Niektórzy twierdza, że to najlepsze posunięcie burmistrza Włodarczyka, bo pani Pomykalska znana jest z ciężkiej pracy oraz z tego, że nie należy do żadnego ugrupowania politycznego. Jednak mylą się ci, którzy uważają, że do urzędu przyszła, by jedynie ocieplić atmosferę. Czeka ją wiele trudnych wyzwań.

- Objęłam stanowisko w trudnym momencie dla oświaty w naszym mieście, bo czekają nas wyzwania związane bezpośrednio z niżem demograficznym, który daje się we znaki w przedszkolach miejskich i w niektórych klasach szkoły podstawowej. W niektórych wypadkach będą redukcje etatów, ale będę starała się obronić każde miejsce pracy. Patrząc na przedszkola, to niestety obserwujemy stały spadek liczby urodzeń - tłumaczy.

- Zdecydowanie emigracja mieszkańców Kraśnika za granicę i do dużych miast wynika głównie z sytuacji ekonomicznej. Ludzie muszą mieć dogodne warunki, by chcieli osiąść tu na stałe. To zadanie nas wszystkich by szukać odpowiednich rozwiązań tego problemu - wyjaśnia.

Obszerny wywiad z panią Marzeną Pomykalską, wiceburmistrz miasta Kraśnik publikujemy w najnowszym numerze Lubelskiego „Gościa Niedzielnego”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama