Nowy numer 49/2020 Archiwum

Żywy organizm

Reagują na problemy, jakie dotykają wielu grup społecznych. Często ich pracownicy biją głową w mur. Mimo to organizacje pozarządowe stają się coraz popularniejsze na Lubelszczyźnie.

Społeczeństwo przywykło do istnienia fundacji i stowarzyszeń, zarówno w dużych miastach, miasteczkach powiatowych, jak i wioskach. Wiele osób korzysta z ich pomocy. Jedne organizacje pomagają chorym dzieciom, inne dorosłym pacjentom, jeszcze inne wspierają działania kulturalne i sportowe, a kolejne troszczą się o historię lub tworzą miejsca pracy dla wykluczonych. Trudno wyliczyć wszystkie możliwe działania organizacji pozarządowych, czyli działania tzw. trzeciego sektora.

Skomplikowane menu

Wiedza na temat organizacji pozarządowych i ich roli w społeczeństwie ciągle wzrasta. – Myślę, że na co dzień zbyt mało doceniamy ich rolę i znaczenie. Jestem wolontariuszką i obserwuję pracę osób zaangażowanych w sektor pozarządowy. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że dzięki tym ludziom dzień po dniu dzieje się wiele dobra. Z drugiej strony zauważam, że coraz mniej moich rówieśników angażuje się w wolontariat. Więcej wiemy, ale mniej chcemy – opowiada Marlena, uczennica liceum.

Mieszkańcy Lublina zazwyczaj nie mają problemu z wyliczeniem popularnych organizacji pozarządowych, ale schody pojawiają się, gdy trzeba wymienić te lokalne. – Z pewnością Caritas, „Bractwo Miłosierdzia” na Zielonej – wylicza Hanna, emerytowana nauczycielka. – Hospicjum Dobrego Samarytanina i Stowarzyszenie Pomocy Królikom – tyle na szybko przychodzi mi do głowy – wylicza Łukasz, tegoroczny maturzysta. I dodaje, że chciałby się zaangażować w taką działalność, ale pod pewnymi warunkami. – Wiadomo, że nie w każdej organizacji tego typu są przyzwoite warunki wynagrodzenia. A praca w tym sektorze wymaga dużego nakładu czasu. Chcę zostać prawnikiem, więc myślę, że mógłbym w przyszłości udzielać w pewnym zakresie bezpłatnych porad ludziom w potrzebie – wyjaśnia Łukasz.

Daleko do ideału

Tu niemal wszystko zależy od stopnia zaangażowania i pomysłowości. Jednak osoby działające w sektorze określanym jako organizacje pozarządowe wiedzą doskonale, że ich poczynania mogą blokować jedynie niejasne prawo lub częste zmiany przepisów. Organizacji pozarządowych jest coraz więcej, bo pojawiają się nowe problemy i wyzwania społeczne. Tam, gdzie nie radzi sobie w stopniu wystarczającym państwo, tam powstają fundacje i stowarzyszenia. Zapełniają lukę ludzkich oczekiwań lub mają ambicje, by zmienić niekorzystną sytuację w konkretnym środowisku. – Przepisy dotyczące działalności organizacji pozarządowych nie są aż tak złe jak w przypadku przedsiębiorców, ale do stanu idealnego jeszcze wiele brakuje. Zmieniają się zwłaszcza przepisy dotyczące księgowości w organizacjach, które prowadzą działalność gospodarczą – mówi Iwona Kędziera. Dlatego powstał Związek Stowarzyszeń Forum Lubelskich Organizacji Pozarządowych, który ma na celu wsparcie mniejszych organizacji oraz pomoc w skuteczniejszym działaniu. – Nasze Forum skupia ponad 50 organizacji z całego województwa. W mojej opinii organizacje pozarządowe są głównym podmiotem społeczeństwa obywatelskiego i trzeba robić wszystko, by miały dogodne warunki rozwoju. Nie ma możliwości, by każda pojedyncza organizacja promowała się i reprezentowała sama. Stąd zachęcamy do przystąpienia do podobnej do naszej federacji – tłumaczy Piotr Marzęda, wiceprezes ZS FLOP i koordynator projektu „Z nami można więcej”.

Najlepszy start

Organizacje pozarządowe są, zdaniem ekspertów, idealnym miejscem, by rozpocząć swoje życie zawodowe. – Powinniśmy bardziej doceniać wolontariat. To nie tylko forma pomocy innym, ale przede wszystkim szansa na własny rozwój. Ludzie młodzi nie wykorzystują tej formy zdobywania doświadczenia, a same studia to za mało, by rozpocząć pracę – wyjaśnia Piotr Marzęda. Idealną okazją dla zapoznania się z organizacjami pozarządowymi województwa będą Lubelskie Targi Organizacji Pozarządowych, które odbędą się 20 czerwca. – To największe święto tego typu w województwie. Ma ono na celu również integrację trzech sektorów: publicznego, prywatnego i pozarządowego – wyjaśnia Agnieszka Szypulska z ZS FLOP.

Wioska Gotów

Zazwyczaj tego typu imprezy kojarzą się z nudnymi odczytami i długimi konferencjami. Tym razem organizatorzy postanowili przyciągnąć tłumy dodatkowymi atrakcjami. – Zależy nam, by mieszkańcy województwa lubelskiego skorzystali z okazji i poznali organizacje pozarządowe oraz dobrze i miło spędzili czas. To zaproszenie dla całych rodzin, bo przygotowujemy również atrakcje dla najmłodszych i tych nieco starszych. Przewidziano budowę wioski Gotów oraz pokazy grup rekonstrukcyjnych, kursy pomocy medycznej oraz stoiska kulinarne, a także prezentację dotyczącą rzadkich zawodów. Oczywiście nie zabraknie konkursów z cennymi nagrodami – tłumaczy Agnieszka Szypulska. Wszyscy zainteresowani tym wydarzeniem są zaproszeni 20 czerwca do Centrum Wystawienniczo-Konferencyjnego Targów Lublin SA przy ul. Dworcowej 11 w Lublinie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama