Parafia pod lipami

Podobno odpoczywał tu sam Napoleon, wracając z wyprawy do Rosji. Leżał w cieniu wielkich i pięknych drzew należących m.in. także do Jana Kochanowskiego.

jj

|

Gość Lubelski 24/2015

dodane 11.06.2015 00:15
1

Klementowice to niewielka miejscowość położona między Kazimierzem, Nałęczowem a Puławami, pośród wąwozów, starych dębów i lip. Kościół znajdujący się na skraju wsi jest najmłodszym odrestaurowanym zabytkiem wchodzącym w skład „sakralnego szlaku”, liczącego osiem miejscowości z perłami architektury. Stoi na szczycie wzgórza, królując nad tutejszymi terenami. Dotrzeć do niego można z dwóch stron. Szczególnie pełna uroku jest droga schodami w górę pośród drzew. – Jak się przyjdzie tu wcześnie rano, albo późniejszym wieczorem, to można się poczuć jak w ptaszarni – śmieje się proboszcz parafii ks. Zbigniew Fidut.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
1 / 1
oceń artykuł Pobieranie..

Zapisane na później

Pobieranie listy