Nowy numer 2/2021 Archiwum

Koniec cywilizacji europejskiej?

Przyznam, że byłem dość mocno zdziwiony, gdy usłyszałem z ust filozofa, że cywilizacja europejska, którą znamy - przeżywa fazę schyłkową.

Tę rozmowę z o. prof. Marcinem Tkaczykiem przeprowadziłem jeszcze zanim Europę dotknęła fala uchodźców i imigrantów, zanim na dobre rozgorzała gorąca dyskusja w naszym kraju odnośnie tego problemu. Przyznam, że byłem nieco zdziwiony, gdy powiedział, że cywilizacja europejska, którą znamy - przeżywa fazę schyłkową. Jednak profesor zaznaczył od razu, że to nie koniec świata, a tylko okres schyłkowy. Myślę, że warto wrócić do słów prorektora KUL po raz kolejny.

O. prof. Marcin Tkaczyk jest skupiony na rozmowie. Szanuje rozmówcę, nie pozwala sobie na najmniejszy moment dekoncentracji czy rozproszenia. Nie rzuca słów na wiatr. Analizuje każdą wypowiedź - jak na logika i filozofa przystało. Zdaje sobie świetnie sprawę z procesów jakie zachodzą we współczesnej kulturze i świecie. To, co mówi, zaskoczy niejedną osobę.

- Przyszło nam żyć w schyłkowym okresie obecnej cywilizacji. To jednak nie koniec świata, ale schyłkowy okres epoki, w której żyjemy. Św. Augustyn oglądał koniec cywilizacji rzymskiej i wydawało mu się, że to koniec wszystkiego. Jednak w to miejsce powstało coś innego - mówi o. prof. Marcin Tkaczyk, nowy prorektor KUL ds. nauki i rozwoju.

- Nasz świat przeżywa ewidentnie fazę schyłkową. To, co nastanie potem, jest już głęboką spekulacją, bo rolę odegrają liczne czynniki. Można dyskutować czy zadecyduje czynnik chiński czy arabski. Poprzez sceptycyzm, także duchowy, stajemy się coraz bardziej dalecy naszej kulturze. To zjawisko opisuje m.in. Nicolás Gómez Dávila w swoich pracach. Mówi o naszym pokoleniu: „Kudłata zgraja wdarła się do barokowego pałacu”. Może zbyt ostro to przedstawia, jednak pewne jest, że jako ogół, jako społeczeństwo nie myślimy i nie odczuwamy tak, jak twórcy naszej cywilizacji - analizuje prof. Tkaczyk.

- Są fragmenty wiedzy, do których jako społeczeństwo przywiązujemy duża uwagę. Natomiast w wielu dziedzinach panuje dzisiaj zdumiewający sceptycyzm, absolutna niewiara w to, że w najważniejszych dla człowieka sprawach - takich jak moralność, religia, światopogląd - można znaleźć prawdę i ją uzasadnić. Wydaje się, że Kościół katolicki jest w skali świata jedyną liczącą się instytucją, która broni możliwości rozumu ludzkiego we wszystkich dziedzinach ludzkiego życia - a nie tylko w zakresie techniki - wyjaśnia filozof.

- Sądzę, że to cecha charakterystyczna cywilizacji na schyłkowym etapie rozwoju. Opisane kultury i cywilizacje, znane nam z historii, mają taki etap epigonów. Zanim umierały przechodziły etap epigonów, charakteryzujący się dużym sceptycyzmem - tłumaczy.

Zdaniem filozofa z KUL przyczyn schyłkowego okresu naszej kultury i cywilizacji należy szukać zwłaszcza w katastrofie moralnej, która zaistniała poprzez dwie wojny światowe w XX w.

- Być może płacimy jakiś duchowy dług także za epokę kolonializmu. Trudno tutaj o stanowcze wypowiedzi, ale coś pękło. Tego typu dramatyczne zdarzenia nie zostają bez konsekwencji - twierdzi prorektor KUL.

Zdaniem prof. M. Tkaczyka Lublin jest idealnym miejscem do studiowania filozofii, a ta jest w cenie. - Młodzi ludzie, którzy przez kilka lat przebywają na uniwersytecie wśród zupełnie teoretycznych i oderwanych idei, są lepiej przygotowani do tego, by potem twórczo zmieniać na lepsze rzeczywistość praktyczną. Jeżeli na studiach kontaktują się jedynie z takimi myślami, które odpowiadają wyłącznie zapotrzebowaniom społecznym i gospodarczym, to w dużo mniejszym stopniu są przygotowani by proponować ewolucyjne rozwiązania. Im bardziej studia są praktyczne i zawodowe, tym wolniej przebiega postęp - podsumowuje profesor.

O. prof. Marcin Tkaczyk, nowy prorektor KUL ds. nauki i rozwoju, urodził się w 1976 r. w Świdnicy. Uzyskał doktorat w grudniu 2005 r. na Wydziale Filozofii KUL, na podstawie rozprawy zatytułowanej Problem stosowalności HW-rozszerzenia systemu logiki modalnej T w dziedzinie fizyki. Habilitację uzyskał 24 marca 2010 r. na Wydziale Filozofii KUL, na podstawie rozprawy Logika czasu empirycznego. Funktor realizacji czasowej w językach teorii fizykalnych.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama