Nowy numer 47/2020 Archiwum

Wyścigi samochodowe głuchoniewidomych

W planowanym pierwszym na świecie wyścigu samochodowym głuchoniewidomych mają wziąć udział osoby z województwa lubelskiego, jak i z całego świata. Aby wyścig doszedł do skutku, organizatorzy potrzebują jeszcze 3 tys. zł. Do tej pory zebrali 17,1 tys. zł.

Wyścig samochodowy osób głuchoniewidomych jest możliwy, bo został opracowany specjalny system kierowania pojazdem przez takie osoby, przy udziale pilota. System opracowano w oparciu o dotyk.

Czasu na zebranie pieniędzy na wyścig jest niewiele. - Zbieramy je na portalu polakpotrafi.pl i mamy czas tylko do jutra, czyli do 21 lipca do 18.00. Jeśli nie uzbieramy pełnej kwoty, pieniądze wrócą do darczyńców, a wyścig się nie odbędzie. Każdy, kto nas wesprze, otrzyma nagrodę - wyjaśnia Aneta Bąk, tłumacz-przewodnik Towarzystwa Pomocy Głuchoniewidomym w Lublinie.

W planowanym wyścigu mają wziąć udział również tłumacze-przewodnicy, tłumacze języka migowego, wolontariusze z Lubelszczyzny. - Tłumacz-przewodnik to osoba, która jest specjalistycznie wykwalifikowana, która pracuje z osobą głuchoniewidomą – tłumaczy Aneta Bąk.

- Osoba głuchoniewidoma ma jednoczesne uszkodzenie wzroku i słuchu. Często zdarza się, że ma również inne deficyty zdrowotne. Taka osoba bywa niezwykle samodzielna, ale potrzebuje wsparcia tłumacza języka migowego i tłumacza-przewodnika. Natomiast osoby, które całkowicie nie widzą i nie słyszą, porozumiewają się za pomocą dotykowego alfabetu Lorma - wyjaśnia specjalistka.

W województwie lubelskim, według dostępnych danych, jest ok. 50 osób głuchoniewidomych. - Należy stwierdzić jednak, że takich osób jest więcej, bo nie wszyscy się do nas zgłaszają - dodaje A. Bąk. - Wyścig organizowany jest po to, by głuchoniewidomi mogli doświadczyć jazdy samochodem i kierowania nim. Poza tym chodzi o przełamywanie stereotypów i barier - przekonuje pani Aneta.

Planowane wydarzenie będzie miało miejsce na płycie lotniska w Łodzi. Zgłoszenia uczestników napływają już z Afryki, Ameryki Południowej i Europy. Dwa pierwsze dni to nauka jazdy w specjalnie przygotowanych samochodach z udziałem profesjonalnych instruktorów nauki jazdy oraz z udziałem tłumaczy - przewodników osób głuchoniewidomych. Pozostałe dwa dni to zabawa na wodzie, na motorówkach i skuterach wodnych pod okiem doświadczonych ratowników wodnych, piątego dnia wyścig i zakończenie imprezy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama