Nowy numer 49/2020 Archiwum

Podążyć za muszlą

Może być sposobem na odnalezienie duchowej równowagi, sprawdzeniem swojej wytrzymałości, a dla niektórych drogą do wolności. Pielgrzymowanie drogami św. Jakuba zyskuje na popularności.

Lubelski szlak św. Jakuba oficjalnie funkcjonuje już od dwóch lat. Rozpoczyna się przy bazylice ojców dominikanów na Starym Mieście, gdzie każdy pielgrzym może otrzymać specjalne błogosławieństwo na drogę. Na furcie klasztoru dostępne są także wszelkie niezbędne informacje na temat drogi oraz paszport pielgrzyma.

Szlak lubelski nazywany jest często dominikańskim, bo łączy dominikańskie kościoły i klasztory w Lublinie, Sandomierzu, Tarnobrzegu, Klimontowie i Krakowie. Po tych ścieżkach chodzili pierwsi założyciele tego zakonu ze św. Jackiem, bł. Czesławem i bł. Sadokiem wraz Sandomierskimi Męczennikami.

Został wytyczony i oznakowany w latach 2011–2012. I choć oficjalnie otwarto go w 2013 r., to pierwsi amatorzy pielgrzymek chodzili po nim już wcześniej.

Lubelska droga, podobnie jak inne, oznaczona jest najbardziej rozpoznawalnym, charakterystycznym dla szlaku jakubowego symbolem żółtej muszli na niebieskim tle. Dodatkowy element oznakowania trasy, stanowi żółta strzałka wskazująca kierunek wędrówki.

Szlakiem św. Jakuba zarówno w Polsce jak i na całym świecie pielgrzymują ci, którzy chcą znaleźć Pana Boga w ciszy i samotności, ale także ludzie wątpiący i niewierzący, którzy zwyczajnie pragną odetchnąć i przeżyć ciekawą przygodę. - Rok temu wyruszyłem z Lublina w trasę z kolegą, który z Kościołem delikatnie mówiąc nie wiele ma wspólnego - opowiada Paweł Trzaska, który lubelski szlak św. Jakuba przeszedł już dwa razy. - Szliśmy każdy w swoim tempie, spotykaliśmy się tylko na noclegi. Myślę, że wbrew temu co mówią, ta droga bez wątpienia rodzi zmiany. Mój kolega jakoś drastycznie się po tej pielgrzymce nie nawrócił, ale zaczął zadawać pytania. Uważam, że to ważne.

O tym, że pielgrzymowanie jest ważne i może zmienić człowieka, wiedzą inicjatorzy projektu „Nowa Droga”. Stowarzyszenie „Postis” kilka lat temu, biorąc przykład z francuskich rozwiązań prawnych, jako jeden z elementów resocjalizacji młodocianych więźniów przyjęło pielgrzymkę szlakiem św. Jakuba. - Młody człowiek, który dopiero opuścił więzienie, przez miesiąc wraz ze swym opiekunem, sam na sam pokonuje 30 km dziennie. To całodobowa resocjalizacja. - mówi prezes stowarzyszenia Barbara Bojko. -  W ten sposób można przepracować całe swoje życie. Zmagając się z własnym organizmem, ze zniechęceniem i z pojawiającymi się problemami.

Program „Nowa Droga”, który został zainaugurowany w Lublinie zyskuje popularność także w innych miastach Polski i ma szansę na wprowadzenie do polskiego prawa penitencjarnego.

Choć najpopularniejsze wśród pątników są jakubowe szlaki w Hiszpanii, gdzie pielgrzymi z całego świata przybywają, by pokonać 100, 500 czy 800 kilometrów szlaku, to jednak zarówno lubelska jak i łącząca się z nią małopolska droga, wystarczy by pomodlić się i przemyśleć swoje życie.

Droga św. Jakuba jest istniejącym od IX w. chrześcijańskim szlakiem pątniczym, prowadzącym z różnych zakątków Europy do katedry w Santiago de Compostela w północno-zachodniej Hiszpanii. Według tradycji i przekonań pielgrzymów znajduje się tam grób jednego z apostołów – św. Jakuba Większego.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama