Nowy numer 43/2020 Archiwum

Mała Arabka na Poczekajce

Życie Małej Arabki obfitowało w niezwykłe wydarzenia, a darami i charyzmatami, którymi została obsypana, można by z powodzeniem obdzielić wszystkie grupy modlitewne w Europie Środkowo-Wschodniej. Sama mówiła o sobie: "Jestem małym nic".

Relikwie tej niezwykłej świętej już od jutra na stałe zamieszkają w kościele ojców kapucynów na lubelskiej Poczekajce. Do tej pory relikwie świętej znajdowały się u sióstr karmelitanek w Dysie oraz w kościele św. Krzyża w Lublinie. Teraz relikwie z krwi Małej Arabki będą mogli czcić także parafianie z Poczekajki.

- Była można powiedzieć, żeńskim odpowiednikiem o. Pio - mówi kapucyn o. prof. Andrzej Derdziuk. - Tak jak o. Pio miała stygmaty, dar bilokacji i przenikania ludzkiej duszy. Jej relikwie będą umieszczone w naszym kościele w kaplicy Matki Bożej - dodaje. 

Mała Arabka czyli Miriam Bauardi mówiła sama o sobie "Małe nic" O. Derdziuk podkreśla wagę obecności jej relikwii w parafii. - Patrzymy na relikwie i widzimy działanie Boga. Widzimy, że ludzie, którzy żyją Ewangelią naprawdę się nie starzeją. 

Uroczyste wprowadzenie relikwii do parafii odbędzie się jutro podczas Mszy św. o godz. 18. 

Miriam Bauardi zwana Małą Arabką, przy­szła na świat między Na­za­retem a Hajfą, w małej i ubogiej wiosce Aberin. Jej rodzice w kolejnych latach małżeń­stwa musieli pogrzebać dwanaścioro dzieci zmarłych w ko­łysce z niewy­jaś­nio­nych przyczyn. Udręczeni po­stanowili pójść z pielgrzymką do odda­lonego o 170 km Betlejem, by tam w grocie Bo­żego Naro­dzenia prosić Maryję o dziecko. Zostali wysłuchani. 5 stycznia 1846 roku u­­rodziła się im córka, której na chrzcie na­dali imię Mariam.


Straciła rodziców we wczesnym dzieciństwie i została rozdzielona ze swoim młodszym bratem Boulosem. Znalazła się pod opieką swojego stryja, który niedługo potem przeniósł się z rodziną do Aleksandrii.

W wieku trzynastu lat stryj zaręczył ją z jednym z jego krewnych, jednak ona stanowczo odmówiła zawarcia małżeństwa, oświadczając że pragnie pozostać dziewicą. W akcie protestu ścięła swoje włosy i podała je na tacy stryjowi podczas uroczystej kolacji. Czyn ten wywołał oburzenie i zrodził konflikt z opiekunami. Po tym zdarzeniu została zamknięta z niewolnicami i odsunięta od możliwości uczestnictwa w sakramentach Kościoła katolickiego.

Pogrążona w rozpaczy napisała list do swojego brata z prośbą o pomoc i zaniosła go do muzułmańskiego służącego stryja. Wdała się z nim w dyskusje o chrześcijaństwie, na skutek czego służący w porywie gniewu poderżnął jej gardło i porzucił ją na ulicy. Miriam przeżyła wtedy widzenie, w którym opiekowała się nią tajemnicza zakonnica, po czym zaprowadziła do kościoła i znikła. Tam została odnaleziona przez miejscowego księdza,a następnie przedstawiona arabskiemu biskupowi.

Od tego momentu zaczęła ukrywać się przed rodziną i pracować jako służąca. W lęku przed wykryciem przeniosła się do Jerozolimy, gdzie została niesłusznie oskarżona o kradzież i wtrącona do więzienia. Po dwóch dniach, sprawczyni kradzieży przyznała się, dzięki czemu Miriam została wypuszczona na wolność.

W wyniku nieudanej podróży do Akki trafiła do Bejrutu, gdzie w czasie pracy straciła wzrok. Pomimo iż lekarze uznali jej stan za nieuleczalny wyzdrowiała, co sama przypisała modlitwie. Przeżyła także bardzo ciężki upadek z wysokości, po którym całkowicie wróciła do zdrowia co przyprawiło jej lokalnego rozgłosu i opinii świętej.

W maju 1863 r przeniosła się do Marsylii we Francji, gdzie pracowała jako kucharka. Tam zaczęła popadać popadać w pierwsze ekstazy. W czasie jednej z nich zapadła w sen na cztery dni.

W roku 1865, w wieku 19 lat, została przyjęta do postulatu w zgromadzeniu sióstr św. Józefa w Capelette w pobliżu Marsylii. Tu ponownie została skierowana do służby w kuchni. Po postulacie rada zgromadzenia zdecydowała się ją odesłać, argumentując, że jej nadprzyrodzone dary nie są właściwe w zakonie czynnym.  

W czerwcu 1867 r. wstąpiła do karmelitanek w Pau. Tu podczas postulatu pojawiły się pierwsze stygmaty. Rozpoczynając nowicjat, 21-letnia Miriam otrzymała imię zakonne Maria od Jezusa Ukrzyżowanego. Od 26 lipca do 4 września 1868 przeżyła opętanie. Trwało ono dokładnie 40 dni. Przeżywała również ekstazy, wizje, proroctwa i lewitacje.

Po odbyciu nowicjatu wraz z grupą pięciu innych sióstr w 1870 r. wyruszyła do Indii na zaproszenie biskupa miasta Mangalore Marii Efrema, w celu założenia nowego klasztoru.

 21 listopada 1871 złożyła w Mangalore śluby wieczyste. Niecały rok potem 5 listopada 1872 powróciła do Pau, gdzie znów została skierowana do prac fizycznych. 20 sierpnia 1875 r. wyruszyła wraz z dziewięcioma towarzyszkami do Betlejem w celu założenia nowego klasztoru.

Trwałym znakiem jej działalności w Palestynie jest klasztor sióstr karmelitanek na Wzgórzu Dawida w Betlejem. 22 sierpnia 1878 przeżyła upadek ze schodów, w trakcie którego złamała lewą rękę. Na jego skutek błyskawicznie rozwinęła się gangrena i Miriam zmarła 26 sierpnia 1878 roku.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama