Nowy numer 42/2020 Archiwum

Maestro i jego drużyna


Swą działalność zespół rozpoczął w dzień św. Cecylii. Wszystko wskazuje na to, że patronka muzyki o tym pamięta.

Księżom pallotynom z lubelskiego kościoła przy al. Warszawskiej 15 lat temu zamarzyło się, by chór parafialny uświetnił pierwszą Pasterkę w nowo wybudowanym kościele. Wprawdzie chór nie istniał, ale marzenie było silne. Ówczesnemu proboszczowi ks. Janowi Latoniowi, przy pomocy wikariusza ks. Mirosława Maiznera, udało się zorganizować kilkunastoosobową grupę młodych ludzi chętnych do śpiewania. Nie miał nimi jednak kto pokierować. Rozpoczęły się intensywne poszukiwania dyrygenta. Nikt nie chciał podjąć się zaszczytnej funkcji, bo czas do Pasterki, na której zespół miał zaprezentować swe umiejętności, był bardzo krótki. – Powiedziałem, że ja mogę nauczyć tych ludzi paru kolęd – opowiada dyrygent i jednocześnie dyrektor artystyczny zespołu Tomasz Orkiszewski, który w tym czasie był organistą w parafii księży pallotynów.


Dyrygent z charyzmatem


Chór liczący dwadzieścia osób odniósł podczas Pasterki sukces. Rozpoczęły się regularne próby, a zespół, do którego zaczęli dołączać nie tylko kolejni chórzyści, ale też muzycy, z racji powstania w okresie narodzin Zbawiciela i przełomu wieków, nazwano Iubilaeum.
– Ten zespół nie mógłby istnieć, pracować, osiągać jakichkolwiek sukcesów, bez charyzmatycznej postaci swojego dyrygenta – mówi o Tomaszu Orkiszewskim prezes zespołu Artur Rumiński. – To jest oddzielna orkiestra obok orkiestry – podkreśla. – Tylko dzięki takim pasjonatom, obdarzonym charyzmą, ciepłem, ten zespół może funkcjonować. Od pierwszych dni to właśnie dzięki niemu w zespole panuje zrozumienie i chęć tworzenia wspólnych wartości – zaznacza. 
Tomasz Orkiszewski, z wykształcenia muzykolog, bez wątpienia jest najważniejszą osobą w zespole. Jest nie tylko dyrygentem, ale także aranżerem utworów wykonywanych przez chór i orkiestrę. – Muzykę dobieram, kierując się tym, co i”nteresuje słuchaczy, ale też chórzystów. Stąd w naszym repertuarze znajdują się zabytki polskiej muzyki, ale także muzyka współczesna, a nawet rozrywkowa – mówi. Dyrygent Iubilaeum sam przygotowuje opracowanie częściowe bądź całkowite wykonywanych przez zespół utworów.


Koncert dla papieża


Zarówno orkiestra kameralna, jak i chór Iubilaeum to zespół wielopokoleniowy. W ciągu 15 lat jego działalności przez salę, w której zespół ćwiczy, przewinęło się 150 chórzystów i 50 muzyków. – W zespole, który dziś liczy 53 osoby, są uczniowie szkół gimnazjalnych, średnich, studenci, pracujący i emeryci – informuje Artur Rumiński. – W większości to amatorzy różnych profesji, którzy w swoim wolnym czasie, kierując się miłością do muzyki, spotykają się i realizują swoje marzenia – dodaje.
Barbara Godzińska jest nauczycielką w jednej z lubelskich podstawówek. W Iubilaeum śpiewa już 13 lat. – Wcześniej występowałam w chórze nauczycielskim Fermata. Przez rok śpiewałam w obu chórach jednocześnie, ale trudno było mi pogodzić podwójne próby i koncerty. Musiałam więc podjąć decyzję i wybrałam Iubilaeum – opowiada. – Od początku czułam się tu dobrze. Każdy nasz koncert był dla mnie wyjątkowy. Jednak najbardziej zapadło mi w pamięć nasze spotkanie z ojcem świętym Janem Pawłem II. 
Spotkanie z papieżem jako najważniejsze wydarzenie w życiu zespołu przywołuje również prezes Rumiński. – Pamiętam plac św. Piotra wypełniony po brzegi, my w swoich chóralnych strojach. Nagle okazało się, że ktoś nas zaprasza do sektora dla chórów, byśmy z innymi wykonali oprawę muzyczną Mszy św. Nawet nie marzyliśmy o tym – wspomina. – Już po Eucharystii podszedł do nas jakiś ksiądz, który wręczył nam żółte karteczki z pieczęcią papieską. Okazało się, że będziemy mogli wejść pod papieski baldachim i zaśpiewać specjalnie dla ojca świętego. Wiem, że nic ważniejszego w naszym życiu się już nie zdarzy – stwierdza.


Owocny czas


Iubilaeum w zasadzie od początku swej działalności koncertuje w całej Polsce, ale też poza jej granicami. – Dla nas szczególnie ważne są koncerty dla Polonii, w trakcie których wykonujemy polskie pieśni patriotyczne i religijne – podkreśla A. Rumiński. – To chwile wielkich wzruszeń i bardzo często musimy się pilnować, by nie zacząć płakać razem z słuchaczami – dodaje. Praca zespołu to jednak nie tylko trasy wyjazdowe i koncerty. To także spotkania, wspólne zainteresowania, przyjemność bycia ze sobą. – W realiach dzisiejszego zapędzonego świata, przesyconego komercją, ten zespół nie powinien istnieć – mówi Artur Rumiński. – Tu nikt nie patrzy na pieniądze, liczą się kwestie duchowe. 
Dziś, po 15 latach, zespół może pochwalić się sporym dorobkiem artystycznym. Na koncie ma wydane kasety, płyty, nagrane programy telewizyjne i radiowe. Ważnym wydarzeniem, nie tylko artystycznym, ale również kulturowym i religijnym, stało się wydanie na płycie i zrealizowanie w postaci tryptyku filmu z nabożeństwa Gorzkie Żale. Już za chwilę pojawi się najnowsza płyta Iubilaeum z kolędami.


« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama