Nowy numer 25/2018 Archiwum

Bóg rodzi się dla wszystkich

Jeśli ktoś ma wrażenie, że tradycja śpiewania kolęd wśród ludzi młodych zanika, powinien wybrać się na lubartowski rynek tuż przed świętami Bożego Narodzenia.

Choć Pan Jezus ledwo mieści się w wózku z Biedronki, dzielnie trwa w nim kilka godzin. – I tak ma najłatwiejszą funkcję – uważają pozostali kolędnicy. Na lubartowskim rynku w pokaźnej obstawie pojawia się już szósty rok. Razem z nim jest reszta Świętej Rodziny, pasterze, aniołki, diabeł. Jest też Święty Mikołaj, który zawsze ma pod ręką zapas cukierków.

Chodzi o świadectwo

Na pomysł kolędowania wśród mieszkańców Lubartowa wpadli uczniowie Zespołu Szkół nr 2. – Pamiętam jak sześć lat temu przyszła do mnie grupa młodzieży, która już dziś pewnie pokończyła studia. Siedli i powiedzieli, że fajnie byłoby zrobić coś dobrego dla lubartowskiego hospicjum – opowiada pedagog szkolny Edyta Lewtak, która od początku zajmuje się młodymi kolędnikami. – Postanowili, że nauczą się kolęd i wspólnie je tym chorym ludziom zaśpiewają, zanosząc przy okazji własnoręcznie zrobione kartki z życzeniami. Tak się zaczęło. Edyta Lewtak podkreśla, że szkoła w programie wychowawczym ma wpisane podtrzymywanie tradycji szkolnych, ale także religijnych. – Nasze kolędowanie wpisuje się więc idealnie w program wychowawczy młodzieży – podkreśla nauczycielka. Gdy młodzi w hospicjum zostali przyjęci bardzo ciepło, postanowili wyjść z Dobrą Nowiną do pozostałych mieszkańców Lubartowa. – Chodzi o świadectwo – przekonuje Magda Wlazło, która przez trzy lata odgrywała rolę Matki Bożej. – O to, by pokazać, że tradycja jest dla nas ważna. Nie zamykamy się z jasełkami tylko w szkole, ale chcemy mówić ludziom, że nie wstydzimy się naszej wiary. To z naszej strony forma przygotowania ludzi do świąt. Młodzi co roku tuż przed świętami ruszają więc w miasto. Odwiedzają instytucje miejskie, szkoły, przedszkola, sklepy. – Trochę na początku obawialiśmy się czy ludzie nas nie wyśmieją – opowiada pani Edyta. – Okazało się, jednak że jesteśmy bardzo ciepło przyjmowani, a na ulicach przechodnie zaczepiają nas, prosząc o wspólne zdjęcie, często też po prostu stają z nami i wspólnie śpiewają.

Pytania o wiarę

W akcję zainicjowaną przez młodzież włączyli się także nauczyciele z ZS nr 2. – Nie jesteśmy podzieleni na uczniów i grono pedagogiczne – wyjaśnia Magda Wlazło. – Grono potrafi współpracować z młodzieżą. Okazuje się, że to nie są dwie oddzielne grupy społeczne, które nie umieją nawiązać kontaktu. Jesteśmy wspólnotą szkolną i potrafimy działać razem. – Mnie najbardziej podoba się to, że kolędować chcą naprawdę różni ludzie – mówi Edyta Lewtak. – Już pierwszoroczni, którzy słyszeli o akcji, przychodzą do mnie we wrześniu i informują, że chcą być chociaż pastuszkami. Czasami zdarza się, że o rolę w ulicznych jasełkach proszą ci, którzy nie chodzą na religię. Jest to dla mnie moment na zaczepienie o ich relację z Bogiem i poważną rozmowę. Okazuje się, że wcale nie są niewierzący. Szukają, jak to młodzi. Gdy zgadzam się na ich udział, po kolędowaniu przychodzą i pytają: o wiarę, o życie, o Pana Boga. Kolędnicy lubartowscy w kolędowanie angażują się zarówno dla siebie, jak i dla innych ludzi. – Radość dzieci w przedszkolu na nasz widok jest bezcenna – podkreśla Magda. – Szczególnie wielkie emocje wzbudza postać diabełka, za którego ostatnimi czasy przebiera się pani Edyta – dodaje. Kolędnicy ze swoich wypraw przedszkolnych mają wiele wspomnień. – Pamiętam taką sytuację, gdy jedna dziewczynka na widok przebranego za aniołka księdza, podeszła do pani wychowawczyni i powiedziała: proszę pani, ale aniołek to powinien być piękny i malutki, a ten jest taki brzydki, gruby i wielki – śmieje się E. Lewtak. Także w tym roku przed Wigilią mieszkańcy Lubartowa będą mogli spotkać kolędującą młodzież. Zaopatrzona w potrzebne rekwizyty uzbierane przez panią pedagog w ciągu kilku lat, w instrumenty i przede wszystkim dobry humor, na pewno stanie przed fontanną, by obwieścić całemu światu, że dla wszystkich rodzi się Chrystus.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma