Nowy numer 47/2020 Archiwum

Spełniona obietnica

Już od 1 kwietnia budżet wielu polskich rodzin zasili co najmniej 500 zł. Będą to rządowe pieniądze dofinansowujące wychowanie dzieci.

WLublinie w połowie stycznia odbyły się konsultacje dotyczące nowej ustawy i programu „Rodzina 500 plus”. Z przedstawicielami samorządów oraz organizacji pozarządowych, reprezentujących rodziny, spotkał się sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Krzysztof Michałkiewicz.
– Zbierane przez nas opinie pomogą nam uniknąć błędów i przygotować ustawę dobrą dla tych, którzy będą z niej korzystać – informuje minister Michałkiewicz, który wraz z lubelskim wojewodą Przemysławem Czarnkiem odpowiadał na pytania i wątpliwości mieszkańców Lubelszczyzny. – Chcemy, żeby ten projekt spełniał oczekiwania polskich rodzin. Uważam, że ta ustawa ma szczególne znaczenie dla takich województw jak nasze, gdzie zagrożenie biedą i ubóstwem dotyka wielu mieszkańców – podkreśla K. Michałkiewicz. 


Konkretne wsparcie


Lubelszczyzna jest najuboższym województwem w Polsce i tym samym najuboższym regionem Unii Europejskiej, stąd też
500 zł na dziecko w naszym regionie to, jak zauważa wojewoda lubelski, nie tylko polityka prorodzinna, ale także sposób na zwalczanie ubóstwa. – To pierwszy program realnej pomocy dla rodzin – informuje Przemysław Czarnek. Minister Michalkiewicz zwraca uwagę, że w wielu państwach UE od wielu lat funkcjonują różne instrumenty wsparcia rodziny. U nas jak do tej pory te instrumenty nie były wprowadzane. Rząd premier Beaty Szydło stawia jednak duży nacisk, by polityka państwa była polityką prorodzinną. – Po raz pierwszy w Polsce mamy ministerstwo rodziny – zauważa K. Michalkiewicz. Ustawa o pomocy przeszła już proces uzgodnień międzyresortowych. 22 stycznia zakończyły się także konsultacje społeczne, które prowadzone były we wszystkich województwach. 
Zgodnie z zapowiedziami, dzięki programowi „Rodzina 500 plus” wszystkie polskie rodziny wychowujące przynajmniej dwoje dzieci, będą mogły skorzystać z realnego finansowego wsparcia. Na każde drugie i kolejne dziecko w rodzinie będzie można otrzymywać co miesiąc 500 zł. – Te pieniądze nie będą wliczały się do dochodów wiec nie obniżą innych świadczeń – informuje minister Krzysztof Michałkiewicz. – Kwota ta nie będzie też opodatkowana. To będzie konkretne 500 zł, które będzie można przeznaczyć na wydatki związane z utrzymaniem, wychowaniem, edukacją dzieci. Nie będzie obwarowane żadnymi warunkami. Rodzina będzie sama decydowała, jak chce wydać te pieniądze, jakie potrzeby chce zaspokoić – podkreśla. Pieniądze będą przysługiwały też na pierwsze dziecko w rodzinach, w których dochód na osobę nie przekracza 800 zł, a w przypadku, gdy w rodzinie jest dziecko niepełnosprawne – 1200 zł. Wsparcie będzie przysługiwało aż do ukończenia przez dziecko 18. roku życia. 


Pomysł na gospodarkę


– Prawdę powiedziawszy nie wierzyłam, że ta obietnica zostanie spełniona – mówi lublinianka pani Dorota Guś, która wraz z mężem wychowuje czworo dzieci. – Myślałam, że to taka „kiełbasa wyborcza”. Ale jeśli ustawa wejdzie w życie, będę naprawdę zachwycona. Czwórka dzieci jest naszym wyborem, ale muszę przyznać, że choć nie narzekamy na sytuację materialną, różnie bywa z ogarnięciem finansów w tak dużej rodzinie. Jeśli państwo dorzuci nam 1500 zł. co miesiąc, będzie to na pewno bardzo duża pomoc – przyznaje. Z dodatkowych pieniędzy już cieszą się Tomasz i Lidka z Krasnegostawu. – W naszej rodzinie pracuje tylko mąż, bo ja zdecydowałam się zostać w domu dopóki nasz młodszy syn nie będzie mógł pójść do przedszkola – informuje Lidka, mama 6-letniego Kuby i 1,5-rocznego Mateusza. – To, co bym zarobiła, pewnie poszłoby na nianię, a moje dziecko wychowywałby ktoś obcy. Mamy dwoje dzieci, więc zgodnie z zapowiedzią będziemy mogli otrzymać 1000 zł. Dziś kwalifikujemy się, by dostawać wsparcie także na pierwsze dziecko.
W tym roku na realizację ustawy rząd ma zamiar wydać ok. 16 miliardów zł, a w następnym roku ok. 23 mld zł. – Mamy nadzieję, że rodziny będą te pieniądze wydawać, więc to także pozytywnie wpłynie na polską gospodarkę i przełoży się na ożywienie gospodarcze i wpływy do budżetu – mówi minister Michalkiewicz. 
Lubelski wojewoda zaznacza, że rząd nie będzie ingerował w sposób wydatkowania tych pieniędzy przez poszczególne rodziny. – Jesteśmy przekonani że zdecydowana większość ludzi w Polsce wykorzysta te pieniądze w sposób prawidłowy – mówi Przemysław Czarnek – a jeśli pojawią się incydentalne sytuacje, w których będzie widać, że te pieniądze są wykorzystywane na alkohol bądź inne używki, na pewno będzie reakcja ze stron odpowiednich urzędników, ale tylko w takich sytuacjach – zaznacza wojewoda.
Realizacją wypłaty świadczeń zajmą się gminy. Tam też wszyscy zainteresowani będą mogli składać wnioski o przyznanie świadczenia. 


« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama