Nowy numer 33/2020 Archiwum

Zaufałem Panu i już!

Kojarzy nam się zazwyczaj ze współczuciem wobec biednych i cierpiących, W rzeczywistości jednak Miłosierdzie to Miłość, która pochyla się nad słabością i niedolą.

W I niedzielę po Wielkanocy od 21 lat obchodzimy święto miłosierdzia. Choć w roku liturgicznym to tylko jeden dzień, to jednak przejawów Bożego miłosierdzia doznajemy nieustająco. Każdy z nas doświadcza go na swój sposób.

Jedni wiedzą, że dobro, które im się przydarza, to objaw szczególnej troski Pana Boga o ich życie, inni uważają to za życiowy fart. – Wiemy, że Pan Bóg opiekuje się naszą rodziną. Zaufaliśmy Mu – mówią Mariola i Marcin Demkowscy, rodzice czworga dzieci. – Jego miłosierdzie w naszym życiu to łaska, która działa w ukryciu. W chwilach, gdy brakuje nam sił, gdy czujemy, że rzeczywistość rodzinna czy zawodowa nas przerasta, wtedy zazwyczaj dajemy za wygraną i mówimy Panu Bogu: Ty, Panie, działaj, my już nie dajemy rady. I wtedy chmury się rozwiewają, problemy się rozwiązują, sprawy stają się proste. Tak po prostu, bez wielkich fajerwerków, bo tak właśnie działa łaska Bożego miłosierdzia – mówią małżonkowie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama