Nowy numer 43/2020 Archiwum

Nie dzielimy kultur

Niektórzy mówią, że Chełm to inny świat. Rację mają ci, którzy ową „inność” wyprowadzają z tradycji miasta.

Z każdym rokiem w Chełmie oferta kulturalna poszerza się, ulepszane są poszczególne ośrodki i instytucje kultury. Ale jest jeszcze wydarzenie, które od ponad dziesięciu lat otwiera Chełm na świat, mianowicie Dni Kultury Chrześcijańskiej. W tym roku odbędą się one po raz trzynasty. Potrwają od 8 maja do 5 czerwca. I tak jak w latach ubiegłych, nie zabraknie sławnych twórców kultury: aktorów, poetów, pisarzy, dziennikarzy i muzyków.

Portret własny

Pomysł zrodził się w głowie niezwykle aktywnego człowieka, społecznika zaangażowanego w życie miasta. – Niegdyś brakowało kultury wyższej w naszym mieście. Zależało mi zwłaszcza na tym, by ludzie mogli odkryć i nazwać swojego ducha. Chciałem pokazać społeczeństwu, że kultura chrześcijańska nie jest wyłącznie zamknięta w zaułkach kościoła, że jest obecna w przestrzeni naszego życia – opowiada Tadeusz Boniecki, organizator i pomysłodawca Dni Kultury Chrześcijańskiej w Chełmie. Początki były trudne. Musiał dotrzeć do sponsorów, urzędników, instytucji. Ale nie odmawiali mu twórcy kultury chrześcijańskiej, ludzie o znanych i mniej znanych nazwiskach. Początkowo był to Tydzień Kultury, ale w związku z faktem, że wydarzenie nabrało rozmachu – przeobraziło się w Dni Kultury Chrześcijańskiej. Teraz wspiera go urząd miasta w Chełmie i wiele osób oraz instytucji. – Dużym wsparciem byli zawsze księża z poszczególnych kościołów i parafii. Informowali wiernych, zachęcali do uczestnictwa, przybliżali ideę – dodaje T. Boniecki.

Najlepsze wyjście

Organizując DKCh nigdy nie miał zamiaru wzbudzać kontrowersji, a raczej namysł nad życiem. – Zależało mi na tym od samego początku, aby nie dzielić ludzi, lecz jednoczyć. Dlatego od lat zapraszamy osoby, które wyznają tę samą zasadę. To duże wydarzenie, dlatego wyszliśmy do ludzi z kościołów. Oferta jest skierowana zwłaszcza do młodych, dlatego wchodzimy do szkół i innych instytucji. Dzięki temu młodzież może spotkać ciekawych ludzi, może usłyszeć o wierze i wartościach – wyjaśnia T. Boniecki. W tym roku po raz pierwszy może pojawić się hasło przewodnie DKCh, ze względu na trwający Rok Miłosierdzia. – Na temat miłosierdzia wykład wygłosi Krzysztof Zanussi, chcemy, aby w kościele Miłosierdzia Bożego codziennie czytany był „Dzienniczek” s. Faustyny – tłumaczy pomysłodawca. Wiadomo już, że o swoim aktorstwie, życiu i wierze będzie opowiadał młodzieży Cezary Pazura. Pojawią się również Maciej Zakościelny, Wiktor Zborowski i Krzysztof Ziemiec. Szczegółowy program podamy niebawem na naszej stronie internetowej: www.lublin.gosc.pl.

Bezczynność to obce słowo

ks. Krzysztof Krakowiak, proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego w Chełmie – Każdego roku aktywnie uczestniczę w Dniach Kultury Chrześcijańskiej w Chełmie. To bardzo dobra inicjatywa, która aktywizuje społeczność miasta. Ksiądz powinien wspierać pomysły i zaangażowanie osób świeckich. Dobrze, że Tadeusz Boniecki wychodzi z tą inicjatywą do szkół, do młodzieży. Spotkania ze znanymi osobami, projekcje filmowe – to dobra okazja by młodzi dotknęli kultury chrześcijańskiej, żeby złapali oddech, zauważyli sens chrześcijaństwa we współczesnym świecie. Gdyby wszystko ograniczyło się do przestrzeni kościelnej, to wielu z nich nie skorzystałoby z tej ciekawej oferty. Cieszę się również, że obok codziennie odmawianej Koronki do Miłosierdzia Bożego w naszym kościele będą czytane fragmenty „Dzienniczka”. Edyta Chudoba, dyrektor Zespołu Szkół Ekonomicznych i III LO w Chełmie – Od wielu lat współpracujemy z T. Bonieckim, który jest przyjacielem ludzi młodych. Każdego roku staramy się korzystać z oferty DKCh. Jako szkoła stawiamy sobie za cel pokazanie młodym ludziom, którzy niebawem będą studiować, wejdą na rynek pracy i przejmą odpowiedzialność za przyszłość kraju, wartości płynące z kultury chrześcijańskiej. Spotkania ze znanymi ludźmi ewidentnie w tym pomagają. Robert Chełmicki, dyrektor Chełmskiej Biblioteki Publicznej – Angażujemy się w DKCh, bo to wydarzenie wpisało się na stałe w przestrzeń miasta i jest miastu potrzebne. Biblioteka publiczna jest otwarta dla wszystkich, a kultura jest bez ograniczeń. W ubiegłym roku mieliśmy problem z pomieszczeniem osób chętnych, które chciały uczestniczyć w spotkaniach z gośćmi. Jestem przekonany, że w tym roku zainteresowanie poszczególnymi wydarzeniami nie będzie mniejsze.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama