Nowy numer 49/2020 Archiwum

Kenijczycy na plebanii

Przyjechali, by spotkać się w Polsce z papieżem, ale przede wszystkim, by doświadczyć wspólnoty z Kościołem w Europie. Cztery dziewczynki zapamiętają ten wyjazd na całe życie.

Kenijczyków do Lublina zaprosił ks. Mirosław Matuszny, proboszcz parafii św. Pawła w Lublinie. – Znam się z ks. Patrickiem Mugambi Kubai z diecezji Meru w Kenii od lat. To mój kolega ze studiów w Rzymie. Ks. Patrick był już w Polsce dwa razy, teraz jednak bardzo chciał przyjechać z dziećmi i młodzieżą, z którymi na co dzień pracuje – wyjaśnia ks. Mirek.

Inny świat

Tuż przed przyjazdem gości z Kenii okazało się, że nie tylko będą zwiedzać Lublin i uczestniczyć w spotkaniu z papieżem podczas ŚDM, ale czworo z nich właśnie w Lublinie przyjmie swą I Komunię Świętą. – To dla mnie samego było wielkim zaskoczeniem – śmieje się proboszcz, który przez dwa tygodnie gościł 12-osobową grupę pielgrzymów z Kenii u siebie na plebanii. Specjalnie dla czterech kenijskich dziewczynek siostry urszulanki pracujące przy parafii św. Pawła przygotowały stroje komunijne oraz wianki, a parafianie zaangażowali się w pomoc finansową, by obecność kenijskich pielgrzymów w Polsce przebiegła bez żadnych problemów. – Cały czas wspierali nas też modlitewnie – podkreśla ks. Mirek. – Bez ich pomocy, zarówno finansowej, jak i modlitewnej, ten pobyt nie mógłby się udać. Kenijska grupa przebywała w Polsce dwa tygodnie. – Choć chcieli zostać dłużej, nie udało im się uzyskać wiz na dłuższy pobyt. Ale i tak najważniejsze, że mogli tu być. Przecież dla nich nasz kraj to zupełnie inny świat – zauważa proboszcz. – To zawsze było moim marzeniem, by zabrać dzieci do Polski i pokazać im nie tylko jak żyjecie, ale także pokazać im waszą wiarę – mówi ks. Patrick. – Nasz kościół wygląda nieco inaczej niż wasz. W parafii, w której pracuję, są 32 kościoły. Nie zawsze w związku z tym wierni mogą uczestniczyć w niedzielnej Mszy św. – wyjaśnia duchowny.

Pamiątka na całe życie

Uroczystość przyjęcia I Komunii Świętej w polskim Kościele była dla kenijskich dzieci niezwykłym przeżyciem. – One marzyły o tym, by Ciało Pańskie pierwszy raz przyjąć na ziemi Jana Pawła II – podkreśla ks. Patrick. – Wiem, zapamiętają to na całe życie – dodaje. Wydarzenie było ważne także dla parafian, którzy mogli często po raz pierwszy zobaczyć inny sposób przeżywania Mszy św. – Cieszę, się, że mogłam tu dziś być – mówi pani Antonina, która na Mszę św. o godz. 13 w kościele św. Pawła trafiła zupełnie przypadkiem. – To doświadczenie powszechności Kościoła, ale także możliwość zobaczenia w nim różnic – zauważa. – Urzekły mnie tańce i śpiewy Kenijczykó oraz łatwość i otwartość, z jaką stają przed naszym Panem. Już nie pamiętam też, kiedy na żywo słyszałam modlitwę eucharystyczną odmawianą przez księży po łacinie, więc to także było ciekawe doświadczenie. Razem z czterema dziewczynkami, które przyjęły I Komunię św., do Polski przyjechali także inni młodzi podopieczni ks. Patricka, a wśród nich 14-letnia Aldaine, którą od 8 lat w ramach adopcji serca wspiera ks. Mirosław Matuszny. – Kilka lat temu ks. Patrick pokazał mi zdjęcie małej dziewczynki – opowiada. – Wiedziałem, że całemu światu pomóc się oczywiście nie uda, ale warto w ogóle coś robić. Spotkałem się z Aldaine trzy lata temu, gdy byłem w Kenii. Dziś ona jest w Lublinie. Aldaine marzy, by zostać lekarzem, ja chciałbym jej w jakiś sposób w tym pomóc – podkreśla. Pielgrzymi z Kenii oprócz Lublina zwiedzali także Wadowice i Kraków. Spotkali się również z lubelskimi rodzinami oraz mieli okazję zobaczyć, jak wygląda podlubelska wieś. – Dla nas wszystkich to też okazja do zjednoczenia naszej wspólnoty, do zacieśnienia więzi – zauważa ks. Patrick.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama