Nowy numer 48/2020 Archiwum

Oddajcie nam, co zbywa wam

Religijne książki i czasopisma wychodzą z loretańskich drukarni w Warszawie, Włoszech, Rumunii i na Ukrainie. Wydawnictwa w Polsce i we Włoszech mają własne studio nagrań, co pozwala na wizualny i dźwiękowy przekaz prawd Bożych. A wszystko dzięki księdzu, który po Lublinie ciągnął zielony wózek.

Ignacy Kłopotowski urodził się 150 lat temu. Wówczas pewnie nikomu nie przyszło do głowy, że ten cichy, chudziutki chłopiec stanie się kiedyś założycielem katolickich gazet, wydawnictw i zgromadzenia zakonnego. Siostry loretanki świętują nie tylko rocznicę urodzin, ale i 125. rocznicę święceń kapłańskich swojego założyciela. Był wikariuszem w parafii Nawrócenia św. Pawła w Lublinie. Jednocześnie prowadził wykłady dla kleryków w seminarium. Po roku biskup przeniósł go do pracy w lubelskiej katedrze. Obowiązków było dużo, gdyż parafia wówczas obejmowała większą część miasta. I choć w tamtych czasach posługa księdza polegała przede wszystkim na sprawowaniu Mszy św., ks. Ignacy miał pełne ręce roboty.

Zielony wózek

Wykład z historii Kościoła skończył się 5 minut wcześniej. Grupa kleryków wyskoczyła jak z procy prosto do refektarza. Ksiądz profesor Kłopotowski też się spieszył. Energicznie mocował się z kluczem w drzwiach swego mieszkania. Opasłe tomisko z ojcami kapadockimi wcisnął z ulgą na najwyższą półkę. Do gdańskiej szafy z amorkami zamknął dopiero co zdobytą togę profesorską. Rodzinny herb Pomian, z głową byka przebitą mieczem, ku zgorszeniu niektórych zdjął ze ściany i schował w szufladzie między chusteczkami. Nucąc „Krakowiaka”, zjechał wesoło po poręczy pierwszego piętra. Na podwórku stał już pomalowany zielonym papuzim kolorem wózek na dwóch kółkach. Na długiej, chwiejnej tyczce ksiądz umieścił już wczoraj przeraźliwie kolorowy napis: „Oddajcie nam, co zbywa wam”. Ujął ręką dyszel i wyciągnął na drogę. Przez cztery lata widziano ten wózek na ulicach Lublina – to profesor historii ks. Kłopotowski żebrał o chleb dla swoich ubogich. Wspomnienia o tym wydarzeniu spisała później s. Alfonsa Baran.

Pomocnicy księdza

„Prasa katolicka jak misjonarz pracuje” – napisał ks. Kłopotowski w „Informatorze Kapłańskim” wydanym w przededniu wybuchu I wojny światowej. „Lud taką weźmie gazetę i książkę, jaką my kapłani podamy mu do ręki” – pisał. Swoją działalność piśmienniczą zaczął w 1896 r., publikując książkę pt. „Nawiedzenie Najświętszego Sakramentu”. Potem były kolejne. Ich tematem była praca duszpasterska i dzieła dobroczynne. W 1901 r. założył w Lublinie tygodnik katolicki „Praca”, a w 1905 r. przystąpił do organizowania własnej drukarni „Polak – katolik”, której spadkobiercą jest dziś Wydawnictwo Archidiecezji Lubelskiej „Gaudium”. Wychodząc z założenia, że dobra prasa i książka są pomocą księdza w docieraniu do ludzi, wydaje coraz to nowe tytuły oraz zakłada kolejne tygodniki: „Posiew” i „Dobra Służąca” oraz dziennik „Polak Katolik”. Zatrudnia 40 osób. Otwiera też własną księgarnię, która sprzedaje książki nie tylko w Lublinie, ale też wysyłkowo. Nie wiadomo, kiedy dojrzała w nim myśl, by czasowo przenieść redakcję gazet i swoją posługę do Warszawy. Miał nadzieję, że siła oddziaływania stamtąd będzie większa niż z Lublina. Wyjeżdżając, myślał, że to tylko na jakiś czas. Jednak na stałe do Lublina nigdy nie wrócił. Dziś jego dzieła kontynuują siostry loretanki, których zgromadzenie założył, będąc już w Warszawie. Dokładnie 31 lipca 1920 roku powstało Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Loretańskiej. Głównym zadaniem wspólnoty, która w swej duchowości miała wzorować się na Matce Najświętszej, była praca wydawnicza. W pierwszych latach istnienia zgromadzenia wiązała się ona ściśle z działalnością wydawniczą ks. Kłopotowskiego. Siostry pracowały w jego drukarni, mieszczącej się w Warszawie przy ul. Krakowskie Przedmieście 71. Pełniły funkcje zecerek, introligatorek, prowadziły kolportaż wydawanych książek i broszur. Z czasem podjęły też pracę w ochronkach, przedszkolach, organizowały bezpłatne kolonie letnie dla dzieci z ubogich rodzin, prowadziły działalność charytatywną.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama