Starania o życie wieczne

Wierzą w Boga, mają ideały, chcą dobrze żyć i się rozwijać. Tacy są studenci Akademii Młodzieżowej, która od kilku lat działa przy Fundacji Szczęśliwe Dzieciństwo.

Justyna Jarosińska Justyna Jarosińska

|

GOSC.PL

dodane 06.09.2016 10:22
0

Milena, Sylwia, Gabrysia, Paulina, Iza, za chwilę będą pełnoletnie. Od kilku lat należą do, dziś już liczącej przeszło 60 osób, grupy tworzącej nietypową wspólnotę pod nazwą Akademia Młodzieżowa. 

Akademia funkcjonuje aktualnie w sześciu parafiach na terenie naszej archidiecezji: w Lublinie przy parafii św. Mikołaja, Końskowoli, Jastkowie, Bychawie, Łęcznej i w Krasnymstawie. - Nasz projekt skierowany jest do młodzieży gimnazjalnej i licealnej i jest to przede wszystkim program duszpasterski - wyjaśnia prezes Fundacji Szczęśliwe Dzieciństwo i jednocześnie twórca Akademii Młodzieżowej, Wacław Czakon. - Młodzi, którzy do nas trafiają zaraz na wstępie dowiadują się, że proponowane przez nas aktywności czyli praca w telewizji, którą tworzymy oraz w teatrze, są narzędziami do ewangelizowania - podkreśla Czakon. - Jednak, żeby ewangelizować innych, najpierw trzeba zewangelizować siebie. Dlatego studenci AM przechodzą konkretną formację religijną, po to by nie być jak ten cymbał brzmiący – zaznacza. 

Pierwszy etap formacji to Kerygmat. Drugi - pustynia. - To czas starania się o życie wieczne - wyjaśnia prezes. - Jak to robimy? Nasi studenci są zobowiązani do podejmowania konkretnych działań w życiu codziennym wykorzystując narzędzia, które im proponujemy, czyli tworzoną przez nas telewizję oraz teatr. 

Studenci Akademii są także zobowiązani do uczestnictwa w coniedzielnej Mszy św. do comiesięcznej spowiedzi oraz codziennej modlitwy. Etapem trzecim jest apostolstwo w oparciu o wypracowane umiejętności. 

Chlubą Akademii jest ostatnio właśnie telewizja, która z miesiąca na miesiąc przyciąga coraz więcej widzów. Studenci jak do tej pory przygotowali siedemnaście 20 minutowych magazynów, w których poruszają tematy wiary, powołania, miłości i przyjaźni. - Młodzi naprawdę bardzo wiele potrafią - zauważa Wacław Czakon. - Sami opracowują plany, uczą się, są zaangażowani. Mamy dużo młodzieży wybitnie uzdolnionej, problemem jedynie jest wydobycie tych pasji z nich, bo oni sami najczęściej nie wiedzą, że mają takie zdolności. 

Żeby Akademia Młodzieżowa rozpoczęła swą działalność przy konkretnej parafii, potrzebny jest duszpasterz. - Wiem, że nie jest łatwo księżom prowadzić takie grupy, bo oprócz zaangażowania w to, co poza kościołem robią studenci, oczekujemy od nich także formowania młodych poprzez katechezy. To wymaga poświęceń. Ale widzimy, że warto - zaznacza W. Czakon.

Oprócz tego Fundacja dla wszystkich swoich studentów cztery razy w roku organizuje rekolekcje, a zimą i latem specjalne obozy.  

1 / 1
oceń artykuł Pobieranie..