Nowy numer 44/2020 Archiwum

Chcą witać uczniów za rok

Jeśli ktoś chce oddać dzieci na „przechowanie”, to nie ten adres, ale jeśli chce zapewnić dobrą edukację i wychowanie, to właśnie tutaj.

Zaczęło się od poznania ks. Bosko. W przypadku Agnieszki Kulik, prezesa Stowarzyszenia JESTEM i dyrektora powstającej w Lublinie szkoły, sprawa była prosta. – Mieszkałam w salezjańskiej parafii, więc o ks. Bosko słyszałam od najmłodszych lat, doświadczałam mocy, jaką mają jego zasady, na własnej skórze, gdy wraz z koleżankami i kolegami z osiedla biegaliśmy do kościoła na spotkania, grę w piłkę czy poważne dyskusje. Czuliśmy się dowartościowani, a kiedy rodził się jakiś problem, uczyliśmy się go rozwiązywać przy poszanowaniu drugiego człowieka. To wszystko wchodziło nam w krew, można powiedzieć: przy okazji – mówi Agnieszka Kulik.

Wystarczyło się rozejrzeć, by zobaczyć, że nie wszyscy młodzi mają podobne możliwości i podejście do życia jak młodzież wychowana w duchu ks. Jana Bosko. – Już wtedy postanowiłam sobie wybrać takie studia i podjąć taką pracę, by pokazywać młodym, że można żyć wspaniale i doskonale się rozwijać, nawet jeśli nie sprzyjają nam okoliczności i warunki zewnętrzne. Stąd wybór studiów psychologicznych i pedagogicznych oraz praca zawodowa związana z młodzieżą. Dodatkową motywacją był mój brat, który urodził się z niepełnosprawnością umysłową, ale dzięki wsparciu wielu osób i określonym zasadom wychowania radził sobie bardzo dobrze – mówi pani Agnieszka.

Stowarzyszenie JESTEM

Okazało się, że ludzi, którym zależy na odkrywaniu dobra w młodym człowieku, jest całkiem sporo. Założyli oni Stowarzyszenie JESTEM, które na podstawie zasad ks. Bosko zaczęło tworzyć placówkę dla dzieci, prowadzić zajęcia, wspierać tych, którzy mieli jakieś kłopoty. W końcu powstało przedszkole Akademia Wesołych Przedszkolaków, któremu patronuje ks. Jan Bosko. – Postać naszego patrona jest bliska wielu pedagogom, więc codzienna praca w przedszkolu opiera się na zasadach ks. Bosko. Dzieci nie tylko dobrze się bawią, ale przy okazji zdobywają także wiedzę i umiejętności. Uczą się wrażliwości na drugiego, chętnie sobie pomagają, potrafią odróżnić to, co dobre, od tego, co może być szkodliwe, uczą się modlitwy, spotykają ciekawych ludzi. Nasze dzieci są bardzo ciekawe świata, liter, cyfr, języków obcych. Poprzez zabawę uczyły się tego, co je interesowało, i potem w szkołach okazywały się bardzo dobrymi uczniami. Wtedy coraz częściej rodzice pytali: „co dalej?”. Tak narodził się pomysł stworzenia w Lublinie Szkoły Podstawowej Świętego Jana Bosko – wyjaśnia pani Agnieszka Struska, dyrektor przedszkola.

Miejsce wzrastania

– Niestety nasz plan na ten rok się nie udał, ale mamy nadzieję, że kolejny rok przywita w szkole uczniów. Zaczynamy od klasy startowej zwanej zerówką i od klasy pierwszej. Rodzice, którzy zdecydują się zapisać do nas swoje dzieci, będą mieli do wyboru dwa warianty. Jeden to zajęcia obowiązkowe od rana do południa, po czym dzieci wracają do domu, drugi to możliwość zostawienia dzieci na zajęcia dodatkowe do 16.00. Każdego dnia przewidziane są inne rodzaje zajęć; poczynając od odrabiania lekcji (i jeśli jest taka potrzeba – uzupełnienia czy wyjaśnienia czegoś, co dziecku sprawia trudność), poprzez zajęcia sportowe, muzyczne (chcemy, by każde nasze dziecko potrafiło zagrać na instrumencie muzycznym), artystyczne, skończywszy na konstrukcyjnych. To dziedziny, które ułatwiają rozwój dzieci, pozwalają kształtować umiejętności przydatne uczniom w radzeniu sobie z trudnościami, pomagają odkryć właściwe im talenty i rozwijać je – wyjaśnia Agnieszka Kulik. – Chodzi też nam o to, by dzieci po powrocie do domu nie musiały spędzać kilku godzin na odrabianiu lekcji, ale by to był już czas dla rodziny. Na wspólne sprawy, zabawy, bycie ze sobą. Szkoła w wariancie od 8.00 do 16.00 ma zapewnić taką edukację i zajęcia dodatkowe, by rodzice nie musieli wozić dzieci gdzie indziej, pozbawiając się możliwości bycia razem – podkreślają nauczyciele. Potrzebny jest sprawdzony program wychowawczy, a ten wskazał ks. Jan Bosko. Uważał on, że by młodego człowieka nauczyć czegoś i dobrze go wychować, konieczne jest tworzenie środowiska radości, optymizmu i rodzinności, gdzie problemy wychowanków nie byłyby bagatelizowane, lecz przyjmowane z poczuciem odpowiedzialności. Przybywający uczeń mógł doświadczyć ogromnego szacunku w stosunku do siebie, wynikającego z nadprzyrodzonego rozumienia działalności wychowawczej, jako zleconej przez Boga. – Chcemy, by nasza szkoła była właśnie taka, pełna radości, szacunku i rzetelnej wiedzy – podkreśla pani prezes. Szkoła Podstawowa Świętego Jana Bosko będzie mieścić się przy ulicy Krochmalnej 47, na terenie parafii pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Lublinie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama