Nowy numer 32/2020 Archiwum

Lubelszczyzna węglem stoi

Do tej pory w dziedzinie górnictwa Lubelszczyzna słynęła z kopalni „Bogdanka”. Jeśli wszystko się uda, w niedalekiej przyszłości powstanie druga kopalnia w naszym regionie.

Jest ona szansą na ok. 1,5 tys. miejsc pracy i rozwój regionu. Kopalnia „Jan Karski” w Kuliku może ruszyć w 2024 roku. Według Państwowego Instytutu Geologicznego pod ziemią na Lubelszczyźnie leży prawie 25 proc. wszystkich zasobów węgla kamiennego w Polsce. Złoża ciągną się kilkudziesięciokilometrowym pasem od Kocka na południowy wschód, do Chełma.

W gminie Siedliszcze w miejscowości Kulik ma powstać nowa kopalnia, której patronuje Jan Karski. Realizacji tej inwestycji podjęła się spółka o kapitale polsko-australijskim Prairie Mining Limited, która na potrzeby budowy kopalni w Kuliku utworzyła PD Co, polską spółkę zależną od Prairie Mining Limited. Planowana kopalnia nabiera coraz wyraźniejszych kształtów. Niedawno podpisano umowę z China Coal, drugą pod względem wielkości spółką wydobywającą węgiel w Chinach. Ma ona duże doświadczenie w budowie kopalni podziemnych. Do połowy 2017 r. firmy zamierzają przygotować bankowe studium wykonalności. Będzie ono podstawą do pozyskania finansowania i rozpoczęcia budowy kopalni. Na razie Lubelszczyzna wciąż słynie z kopalni „Bogdanka” w Łęcznej, która wbrew opinii o kryzysie w górnictwie ma się całkiem dobrze i jest najbezpieczniejszą kopalnią w Polsce dzięki żyjącym pod ziemią bakteriom, które pochłaniają metan. Być może w przyszłości górnictwo stanie się siłą napędową Lubelszczyzny.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama