Nowy numer 33/2020 Archiwum

W samym środku osiedla

Kiedy zaczynali budowę, wydawało się, że nowy kościół to daleka przyszłość. Tymczasem mury rosły szybko. Wierni są przekonani, że pomogło wstawiennictwo patrona.

Był rok 1996, kiedy ówczesny biskup lubelski Bolesław Pylak zapytał wikariusza z parafii Świętej Rodziny, czy zająłby się budową nowego kościoła na Czubach w Lublinie. Ks. Jacek Wargocki podjął wyzwanie.

– Zgodziłem się, choć wtedy nic nie było wiadomo, ani gdzie ten kościół ma stanąć, ani jaki teren ma obejmować nowa parafia, ani jakie wezwanie będzie nosić. Trzeba było czasu, by to wszystko sprecyzować – wspomina ks. Jacek. Po wielu rozmowach z Urzędem Miasta ustalono lokalizację. W zamian za zabrane Kościołowi w czasach komunistycznych grunty miasto przekazało działkę przy ulicy Kaczeńcowej, gdzie mógł stanąć nowy kościół. Ustalono granice parafii, która była zlepkiem części do tej pory należących do parafii Świętej Rodziny, św. Franciszka i św. Urszuli Ledóchowskiej. To był rok 1997., czas, kiedy kościół w Polsce obchodził tysięczną rocznicę śmierci św. Wojciecha. To właśnie on został patronem nowej wspólnoty. – Do tej pory tylko jedna wspólnota w diecezji nosiła wezwanie św. Wojciecha – parafia w Wąwolnicy, kojarzona zazwyczaj z Matką Bożą Kębelską. My byliśmy drugą taką parafią – mówi ksiądz proboszcz.

Po sąsiedzku

Osiedle Łęgi, na którym zaczęto budować świątynię, było już ukształtowane. Ludzie chodzili do okolicznych kościołów, choć blisko nie mieli. Przed nowymi pasterzami stanęło więc podwójne zadanie. Po pierwsze – budowa kościoła materialnego, z cegły, po drugie – zjednoczenie parafian, którzy do tej pory rozproszeni byli w różnych wspólnotach. – Początkowo reakcje były różne, jak chyba zawsze. Kiedy jednak stanęła kaplica tymczasowa, a potem kościół i ludzie doświadczyli, jak dobrze mieć blisko na Mszę św., większość sceptyków zmieniła zdanie – mówią duszpasterze. Dziś z najodleglejszego miejsca parafii do kościoła jest ok. 600 metrów, do tego nie trzeba nigdzie przechodzić przez ruchliwą ulicę. – Dzięki temu, że kościół jest w środku osiedla, mogę bez obaw puścić dzieci na Mszę Świętą czy jakieś spotkanie. Bardzo to doceniam, że nie muszę córek przeprowadzać przez żadną ruchliwą ulicę i choć mają zaledwie 8 i 10 lat, mogą same iść do kościoła. To zaleta, jakiej często nie ma w innych parafiach – mówi Anna Krukowska, mieszkanka Łęgów.

Każdy znajdzie coś dla siebie

Na terenie parafii znajduje się także kilka szkół, niestety, jest w nich coraz mniej dzieci. – To znak czasów. W pobliskiej szkole uczyłem katechezy jako wikariusz. Klas było tyle, że zaczynałem zajęcia rano, a kończyłem późnym popołudniem. Dziś na jednym poziomie są dwie lub trzy klasy, ale i tak bardzo się cieszę z obecności dzieci w naszej parafii – mówi ks. Jacek. Dzieci chętnie też do kościoła przychodzą. Dziewczyny angażują się przede wszystkim w scholę, chłopcy zostają ministrantami. Chętni przychodzą też na zbiórki harcerskie. Dorośli tworzą wspólnoty Domowego Kościoła, Legion Maryi, Koła Różańcowe. Każdy może znaleźć coś dla siebie. Wielkim wydarzeniem w życiu parafii było wprowadzenie do kościoła relikwii św. Wojciecha uzyskanych w Gnieźnie. Każdego 23. dnia miesiąca w kościele odprawiane są nabożeństwa ku czci świętego, parafia wydała też specjalny modlitewnik z modlitwami do św. Wojciecha. W najbliższym czasie w prezbiterium zostanie także umieszczony odlew z brązu przedstawiający św. Wojciecha na łodzi. – Mamy nadzieję, że wierni będą mogli zobaczyć gotowy ołtarz w Niedzielę Palmową – mówi proboszcz. Kościół wciąż pięknieje. I choć budowa oficjalnie została zakończona, przed duszpasterzami i wiernymi wciąż wiele pracy związanej z dekorowaniem wnętrza czy w przyszłości z tynkowaniem murów. – Wszystko, co zostało wykonane, było możliwe dzięki wielkiej życzliwości ludzi, ich wsparciu materialnemu i modlitewnemu. To ludzie o wielkich sercach, na których jako proboszcz zawsze mogę liczyć – podkreśla ks. Jacek.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama