Nowy numer 44/2020 Archiwum

Alicja Grześkowiak uhonorowana

Uroczystość miała miejsce w dniu 98. rocznicy powstania Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Honorowy tytuł przyznawany jest przez Senat KUL osobom i instytucjom za wierną służbę Bogu i ojczyźnie poprzez upowszechnianie kultury chrześcijańskiej, a także wyróżniającym się nieposzlakowaną postawą moralną.

– W dniu dzisiejszym, w imieniu całej wspólnoty naszego uniwersytetu, mam zaszczyt i radość wyróżnić tą godnością panią prof. Alicję Grześkowiak. Od wielu lat jako prawnik z oddaniem promuje działalność naukową, polityczną i społeczną, zgodnie z maksymą „wszelkie prawo winno być stanowione ze względu na człowieka” – mówił podczas uroczystości ks. prof. Antoni Dębiński, rektor KUL. – Działania i publikacje prof. Alicji Grześkowiak, poruszające kwestie ochrony życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci, inspirowane nauczaniem Kościoła, są bliskie chrześcijańskiej wizji człowieka. Wyraża ona przekonanie, że treścią i przeznaczeniem prawa karnego jest ochrona wartości, wśród których najważniejszą jest człowiek z niezbywalnym prawem do życia. Tylko takie prawo karne ma legitymację do pociągania ludzi do odpowiedzialności za ich czyny. Prawo karne nigdy nie powinno niszczyć człowieka i naruszać podstawowych wartości moralnych – podkreślał ks. rektor. Natomiast prof. Alicja Grześkowiak w swoim wystąpieniu podkreśliła, że praca na tym uniwersytecie zawsze napawała ją dumą. Opowiedziała zebranym nieznaną dotąd historię związaną z jej zatrudnieniem. – Był początek 1990 r. Od dłuższego już czasu ks. prof. Marian Stasiak prowadził ze mną rozmowy o podjęciu pracy na Wydziale Prawa KUL – mówiła. Trudno jej było podjąć decyzję. W tamtym czasie była senatorem I kadencji Senatu, przewodniczącą komisji konstytucyjnej, pracowała nad senackim projektem nowej Konstytucji i ustawami mającymi zmienić ustrój Polski. W marcu 1990 r. uczestniczyła w Rzymie we Mszy św. odprawianej przez papieża. Potem – w spotkaniu z Janem Pawłem II w jego bibliotece. – Papież podszedł do mnie i powiedział: „Czytałem artykuły pani profesor”. A potem: „Słyszałem, że pani będzie pracowała na KUL. Cieszę się bardzo, bo to mój uniwersytet”. Wtedy już bez wahania powiedziałam: „Tak, Ojcze Święty. Będę pracować na KUL”. – Tak podjęłam decyzję o związaniu się z tym uniwersytetem – opowiadała prof. Grześkowiak. Pracowała na uczelni dwadzieścia lat. Na arenie spotkań międzynarodowych najwyższej rangi nigdy nie zgadzała się, aby prawo do aborcji uznać jako prawo reprodukcyjne.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama