Nowy numer 43/2020 Archiwum

Obcy w Kościele – między gościem a terrorystą

Niektórzy mają już dość tematu uchodźców i imigrantów. Inni sugerują, by zająć się czymś innym: skokami narciarskimi, zanieczyszczeniem powietrza, atakiem zimy lub polityką w lokalnym wydaniu.

Omijanie tematu migracji i uchodźstwa, zwłaszcza w czasie, gdy kalendarz dyktuje konieczność poświęcenia uwagi tym zjawiskom – byłoby nieuczciwe i nierzetelne. Dopełnieniem centralnych obchodów Światowego Dnia Uchodźcy i Migranta w naszym kraju była konferencja na katolickim uniwersytecie w Lublinie z udziałem m.in.: bp. Krzysztofa Zadarko, przewodniczącego Rady Episkopatu Polski ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek, ks. prof. Jana Balickiego z UKSW, płk. Andrzeja Jakubaszka, dyrektora Komendy Głównej Straży Granicznej, i dr Grażyny Szymańskiej-Matusiewicz z UW. Wydarzeniu towarzyszyło duże zainteresowanie mediów.

Współczesna wieża Babel

Biskup Krzysztof Zadarko zajął się problemem obcych w Kościele i reakcją Kościoła w Polsce na tzw. kryzys uchodźczy w Europie. Wyjaśniał, że w społeczeństwie występują skrajne postawy i poglądy w tym zakresie, które nie służą sprawie. Należy rozmawiać, spotykać się i edukować – bo lęk przed obcymi wynika zwłaszcza z niewiedzy. Biskup zwrócił uwagę, że również przybysze mają obowiązki wobec kraju, do którego docierają. Jednak stanowczo podkreślił, że Chrystus ma dziś twarz uchodźcy, mimo że my gmatwamy i mylimy pojęcia, przerzucając się argumentami opartymi na lęku i emocjach. – Jeżeli uciekniemy od perspektywy, że dociera do nas siostra i brat, wpadniemy w retorykę populistyczną i zagubimy właściwą tożsamość kościelną i perspektywę kościelną w spojrzeniu na kryzys uchodźczy. Mam wrażenie, że poruszamy się obecnie w przestrzeni, gdzie krańcowe punkty są określone terminami: terrorysta i gość – mówił o nastrojach społecznych i medialnych.

Katolicy i krytycy

Biskup Zadarko zauważył, że rolę edukacyjną w tym zakresie powinny spełniać zwłaszcza media katolickie, które niejednokrotnie stają się, niestety, krytykami papieża Franciszka. – Musimy szukać odpowiedzi na pytanie, jak uniknąć skrajności w polskim społeczeństwie – apelował. Według niego na te trudne problemy, dotyczące tzw. kryzysu migracyjnego, nałożyła się polityka. Zaznaczył przy tym, że obecnie z rozwiązań proponowanych przez KEP pozostał jedynie program „Rodzina – rodzinie”. Jest to projekt Caritas Polska i polega na pomocy uchodźcom syryjskim, ale także uchodźcom z Jordanii i Libanu ze strony polskich rodzin, wspólnot czy zgromadzeń zakonnych. Idea korytarzy humanitarnych nie jest już możliwa w Polsce, gdyż rząd stwierdził, że nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa.

Młodzi radykalizują się

O radykalizacji muzułmanów w Europie jako wyzwaniu dla religii mówił ks. prof. Janusz Balicki. Swoje wystąpienie oparł na analizie tego zjawiska w Wielkiej Brytanii. Według niego radykalizacją jest działanie skutkujące odrzuceniem kultury demokratycznej i jej osiągnięć. – Poglądy radykalne w islamie to zdecydowana mniejszość, zazwyczaj rodzą się one z poczucia alienacji i dyskryminacji – tłumaczył naukowiec. Według badań i analiz Balickiego młode pokolenie muzułmanów jest bardziej radykalne niż starsze. A bez dialogu i spotkania może to sprzyjać tworzeniu się coraz większej przepaści kulturowej między społeczeństwem europejskim a kulturą muzułmańską. – Jedynie dialog z umiarkowaną i przeważającą gałęzią islamu może być receptą na zachodzące przemiany – podkreślał Balicki.

Tacy wyjątkowi?

Dyrektor Komendy Głównej Straży Granicznej mówił na katolickim uniwersytecie w Lublinie o pozytywnym wymiarze migracji w Polsce w sensie praktycznym. Jego wypowiedź zawierała jedynie pozytywną ocenę polityki migracyjnej naszego kraju. – Kontekst praktyczny migracji jest czymś innym niż migracja w sensie medialnym. Obszar migracji w Polsce ma charakter migracji legalnej, co jest wyjątkiem na skalę europejską. Jest ona u nas zjawiskiem dynamicznym. Mamy jej olbrzymi wzrost wynikający z działań zbrojnych za naszą wschodnią granicą – mówił. Coraz więcej osób przyjeżdża do Polski, a z sezonowości ten pobyt zmienia się w okresowość i w pobyt stały. Według Jakubaszka ludzie z Afryki Północnej nie są obecni w Polsce, bo nasz kraj posiada odmienną specyfikę od krajów zachodnich. – Nasza struktura jest zupełnie inna niż wielu krajów w Unii Europejskiej – mówił. Za to, jak podkreślił, do Polski w to miejsce przyjeżdżają obywatele Federacji Rosyjskiej narodowości czeczeńskiej, Ukraińcy i obywatele Tadżykistanu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama