GN 42/2020 Archiwum

Co było, gdy Lublina nie było?

Naukowcy próbowali opowiedzieć o najdawniejszych czasach naszego regionu. Wszystko w ramach świętowania 700. urodzin Lublina.

Profesor Radosław Dobrowolski, geograf, uważa, że po prostu nasz region pod względem geograficznym był korzystny dla założenia tutaj miasta. Wyżyna Lubelska, na której Lublin się znajduje, swoim ukształtowaniem terenu i warunkami klimatycznymi zachęcała ludność do osiadania właśnie w tym miejscu.

– Sama Wyżyna Lubelska jest różnorodna i składa się z kilku płaskowyżów, co czyni ją lokacyjnie atrakcyjnym miejscem. Miasto Lublin położone jest też na pograniczu kilku płaskowyżów: nałęczowskiego, bełżyckiego, łukowskiego i świdnickiego, stąd jego różnorodność. Do tego rzeki Bystrzyca, Czechówka i Czerniejówka, które płyną przez obecne miasto, stawały się naturalnymi środowiskami przyjaznymi ludziom – mówi prof. Dobrowolski. Do zakładania osad czy grodzisk w tym miejscu przyczynił się także klimat, który od VIII wieku do połowy XIV wieku systematycznie się ocieplał i nie odznaczał się gwałtownymi zjawiskami naturalnymi jak powodzie, huragany czy inne niszczące siły przyrody. – Wiadomo, że w czasach poprzedzających założenie miasta temperatury w tym regionie były wyższe niż dzisiejsze. Stąd może winorośl w herbie miasta, bo klimat sprzyjał z pewnością jej uprawie – przypuszcza profesor. Od połowy XIV wieku pogoda w tym regionie zaczęła się zmieniać. Temperatury spadały, coraz częściej pojawiały się gwałtowne zjawiska atmosferyczne, ale i tak był to klimat sprzyjający życiu na tym terenie. Od XIV do XIX wieku możemy wręcz mówić o małej epoce lodowcowej pod względem temperatur. Zmieniło się to około 200 lat temu, kiedy to znów systematycznie zaczęło się ocieplać, prowadząc do dzisiejszych średnich temperatur. Badania geografów potwierdzają archeolodzy, którzy od ponad 60 lat prowadzą lub prowadzili wykopaliska na terenie miasta, próbując ustalić, co znajdowało się dawniej w tym miejscu. Według legendarnej opowieści królewskiego kronikarza Wincentego Kadłubka Lublin miała założyć Julia, siostra Juliusza Cezara, żona Lestka III. Z badań wynika, że osadnictwo na terenie dzisiejszego miasta istniało już w VI wieku. Wiadomo, że do X wieku znajdowały się tutaj cztery skupiska osiedleńcze. Nie ma jednak zgody wśród archeologów, gdzie dokładnie powstały grodziska, które dały początek miastu. – Badacze mówią o czterech lokalizacjach. Jedną z nich był gród Grodzisko, zwany też Kirkutem, drugim grodzisko na Wzgórzu Staromiejskim, kolejne miejsca typowane przez badaczy to wzgórze Czwartek i Wzgórze Zamkowe. Przeprowadzone badania archeologiczne jednak nie mogą potwierdzić żadnego z nich jako grodu funkcjonującego przed XI wiekiem. Materiały z wykopalisk pochodzą z XII lub XIII wieku, dlatego wcześniejsze ustalenia opierają się raczej na przypuszczeniach niż dowodach naukowych – mówi dr Marek Florek, archeolog. Choć dziś trudno precyzyjnie ustalić, jak wyglądał teren dzisiejszego miasta ponad 1000 lat temu, to i tak nauka i liczne badania uchylają nam rąbka tajemnicy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama