Nowy numer 48/2020 Archiwum

Pozostawił wiele śladów

Odszedł nagle w Rzymie 10 lutego 2011. Jego śmierć była zaskoczeniem i choć nie ma go z nami od 6 lat, wciąż pozostaje w pamięci wielu osób.

Wydawał się być w pełni sił. Jego kalendarz zapełniony był planem spotkań na kilka miesięcy. I choć abp Józef Życiński spogląda na nas już z innej perspektywy, pozostały konkretne dzieła przez niego zainicjowane.

Odbywają się Kongresy Kultury Chrześcijańskiej, którym poświęcił tak wiele energii, działa Centrum Jana Pawła II, które powołał do życia, rozwija się dialog międzyreligijny i ekumeniczny, na którym mu zawsze bardzo zależało. W wielu miejscach archidiecezji na zawsze pozostaną jego ślady. Tu dokonał konsekracji kościoła, tam odbył wizytację kanoniczną, gdzie indziej poświęcił szkołę lub budynek użyteczności publicznej, był obecny na jubileuszach, rocznicach, bierzmował, głosił słowo Boże, sprawował Eucharystię. Wpisał się na trwałe w dzieje wielu instytucji Lublina i archidiecezji, a nade wszystko – w serdeczną pamięć zwyczajnych ludzi. Dla tych, którzy z nim współpracowali na co dzień, pozostał w pamięci jako człowiek rozmodlony. – Zawsze, gdy przychodził do domu, pierwsze kroki kierował do kaplicy. Jeszcze w płaszczu, prosto z drogi, często zmęczony po długiej podróży, trudnym spotkaniu czy wykładach. Podobnie było, gdy z domu wychodził. Zanim gdziekolwiek wyszedł, odwiedzał Pana Jezusa w kaplicy. Pamiętam też sytuacje podczas posiedzeń konferencji episkopatu, gdy przechodziliśmy obok kaplicy, zawsze na chwilę wstępował, nawet jeśli się spieszył. Podobnie było, gdy przygotowywał listy duszpasterskie do wiernych archidiecezji. Potrafił kilka razy w ciągu godziny pójść na kilka minut do kaplicy – opowiadał „Gościowi Niedzielnemu” ks. Tomasz Adamczyk ostatni sekretarz abp Życińskiego. W rocznicę jego śmierci w katedrze lubelskiej gromadzą się wierni, by polecać Bogu zmarłego pasterza.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama