Nowy numer 48/2020 Archiwum

Pokój zaczyna się w sercu

Na nic się zdadzą międzynarodowe rozmowy o pokoju, jeśli nie będzie go w sercu pojedynczego człowieka – mówił greckokatolicki biskup, który wraz z bp. Mieczysławem Cisłą modlili się w lubelskiej świątyni.

Odprawiono Boską Liturgię św. Jana Chryzostoma w obrządku wschodnim, której przewodniczył Benedykt Aleksijczuk, biskup greckokatolicki ze Lwowa. Wspólnie z bp. Mieczysławem Cisło i licznymi kapłanami modlili się o pokój na świecie. Liturgia wpisała się w obchody dni świętych patronów Europy Cyryla i Metodego.

– Nie może być mowy o pokoju zewnętrznym w kraju czy między narodami, jeśli nie ma pokoju duchowego, który rodzi się w sercu – mówił bp Aleksijczuk. Z tego, jak cenny jest pokój, zdaje sobie obecnie sprawę szczególnie Ukraina. – Nasze społeczeństwo zostało postawione wobec wrogości najbliższego sąsiada. W naszym kraju toczy się wojna, która niesie ból i cierpienie. Ukraina potrzebuje misjonarzy pokoju, którzy, jak Cyryl i Metody, nie będą chcieli niczego zmieniać na siłę, ale z miłością podejdą do naszej kultury, tradycji, tożsamości – mówił biskup. Przywołując patronów Europy, przypomniał, że ich misja wśród Słowian była niesieniem pokoju i miłości. – To nie były chaotyczne działania, które miały siłą czy perswazją przekonać Słowian do głoszonego przez nich słowa. Misjonarze najpierw dobrze się przygotowali, postarali się poznać ludzi, do których poszli. Nie liczyli na żaden zysk czy uznanie. Przyszli z miłością, nie patrzyli na nikogo z pogardą, nie ośmieszali nikogo i niczego nie narzucali siłą. Możemy się od nich uczyć – podkreślał bp Benedykt. Zaznaczył też, że w stosunkach polsko-ukraińskich należy postępować tak samo, czyli szukać porozumienia i wspólnoty, a nie opierać relacji na trudnych i bolesnych wydarzeniach.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama