Nowy numer 3/2021 Archiwum

Nie będzie bloków, zostaną tereny zielone

Na lubelskim LSM nie powstaną domy seniora. Mieszkańcy zagłosowali przeciwko planom inwestycyjnym prezesa spółdzielni.

Plany Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej związane z budową trzech komercyjnych domów seniora na osiedlach Piastowskim, Sienkiewiczowskim i Krasińskiego, od początku wzbudzały wśród mieszkańców LSM sprzeciw. - Nikt nas nie pytał o zdanie czy zamiast ostatnich zielonych oaz wśród tych wszechobecnych bloków, chcemy mieć kolejne budynki - mówi pani Joanna mieszkanka ul. Pana Wołodyjowskiego. - To w ogóle skandal, że dziś wystarczy mieć pieniądze i można zrobić z każdym terenem co się chce nie pytając innych o zdanie - dodaje wzburzona. 

To właśnie przy ul. Pana Wołodyjowskiego miał powstać pierwszy z trzech domów, w którym mieli mieszkać ludzie starsi. Budynek miał być trzykondygnacyjny z dwoma piętrami. Miało się w nim znaleźć 30 mieszkań przystosowanych dla osób, które mają problemy z poruszaniem się. W budynku planowana była winda zjeżdżająca na podziemny parking, a także m.in. gabinety lekarskie i sale do rehabilitacji i ćwiczeń. 

Przeszło pół roku temu teren przed Szkołą Podstawową nr 38 przy ul. Pana Wołodyjowskiego został ogrodzony metalowym płotem i tym samym zlikwidowano wielki plac zieleni, który służył jako teren rekreacyjny nie tylko dla uczniów ale także dla wszystkich mieszkańców osiedla. 

- Ja sama jestem już stara, ale naprawdę wolę, żeby dzieci tu się bawiły nawet głośno, niż ma mi tu przed oknem wyrosnąć kolejny blok. Dziś zapowiadają, że będzie miał trzy piętra a jak przyjdzie co do czego to postawią siedem no i oczywiście zamiast trawy byłby parking - stwierdza pani Stanisława z ul. Juranda, której blok bezpośrednio sąsiaduje z placem inwestycyjnym. 

Sprzeciw wyrażali jednak nie tylko mieszkańcy osiedla ale także rodzice, którzy codziennie przywozili swoje dzieci do szkoły. - Nie rozumiem jak można być tak bezmyślnym, ale też chciwym - mówi pan Krzysztof, tata 9 letniego Przemka. - Przecież to miejsce to jedna z niewielu zielonych enklaw w Lublinie. Dzieci wychodząc ze szkoły są bezpieczne, wiadomo, że nawet jeśli wybiegną nic im się nie stanie, bo nie ma ulicy ani jeżdżących samochodów. Mogą pograć w piłkę, zimą pozjeżdżać na sankach. Byłoby naprawdę bardzo szkoda, gdyby zostało to zlikwidowane. 

Od połowy kwietnia mieszkańcy LSM spotykają się na walnych zgromadzeniach,podczas których decydują o udzieleniu absolutorium członkom zarządu z działalności za 2016 r. oraz akceptują plany inwestycyjne zarządu. W przypadku osiedli, na których zaplanowano budowę domów seniora, zarząd nie otrzymał ani absolutorium ani zgody na realizację inwestycji. W związku z tym metalowy płot ogradzający wielki teren zielony przy ul. Wołodyjowskiego, został rozmontowany. 

- Chwała Bogu - cieszą się mieszkańcy, którzy przyszli towarzyszyć demontażowi ogrodzenia. - Cieszymy się, że mieszkańcy się zmobilizowali i wyrazili swój sprzeciw. Okazuje się, że jeszcze wiele od nas może zależeć - zaznaczają. 

 

 

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama