Nowy numer 48/2020 Archiwum

Dotyk piękna i świętości

To prawdopodobnie najpiękniejszy kościół w tej części Polski.

Dlatego warto zobaczyć to cudo zbudowane przed wiekami przez jezuitów. A przy okazji zwiedzić muzeum regionalne. W ogromny zachwyt wprawi również „ogród marzeń św. Franciszka Ksawerego” pełen unikatowych roślin. Był „Bożym korsarzem”, żeglarzem, który zdecydował się dotrzeć tam, gdzie inni nie mieli odwagi. Statek, na którego pokład wszedł w Lizbonie 7 kwietnia 1541 r., dopłynął do Goa w maju następnego roku. W tym czasie zatrzymał się w Mozambiku. Był niestrudzonym misjonarzem Indii, chrzcił w imię Chrystusa także w Japonii. Marzył jednak o tym, by zdobyć dla Pana wiernych w Chinach, które uważał za serce całej Azji. Francisco de Jaso y Azpilicueta, czyli św. Franciszek Ksawery, współzałożyciel jezuitów, zmarł przed świtem w sobotę 3 grudnia 1552 r. na wyspie Sancjan. Miał wtedy 46 lat. Mówi się, zresztą słusznie, że jest drugim po św. Pawle człowiekiem, który z misją ewangelizacyjną przebył tak odległą drogę. Nie nawracał siłą, lecz pełnym wiary i poświęcenia życiem oraz siłą intelektu.

Piękna czerwień zalewu

Ta historia jest nadal aktualna i żywa. Tak jak aktualni są święci, którzy ze względu na Chrystusa wybrali oryginalny styl życia. Aby się o tym przekonać, wystarczy udać się do Krasnegostawu, by zobaczyć wspaniały kościół pw. św. Franciszka Ksawerego, kolegium jezuickie oraz ogrody, w których łatwiej odkrywać Boga i zachwycać się Jego wielkością i pięknem. Miejscowość położona nad pięknym zalewem stała się miastem królewskim już w 1394 r. – Natomiast jezuici przybyli do Krasnegostawu w 1680 r. na zaproszenie bp. Święcickiego. Zamieszkali początkowo w kaplicy św. Anny. Ta święta była tu niezwykle popularna, tak jak św. Agata – patronka miasta – mówi ks. kan. Henryk Kapica, proboszcz parafii św. Franciszka Ksawerego w Krasnymstawie. Budowa kościoła przy obecnej ul. Piłsudskiego w Krasnymstawie rozpoczęła się w 1695 r. Została ukończona w 1717 r. Poświęcił ją bp Józef Łaszcz w 1721 r. Jezuici zbudowali tu również kolegium, w którym mieściła się biblioteka zawierająca ogromny i bogaty księgozbiór. Prowadzili tu także teatr i szkołę matematyczną na najwyższym poziomie. W swoich szeregach mieli ponadto wybitnych artystów: architektów, malarzy i rzeźbiarzy, którzy – tak jak Adam Swach – pracowali przy budowie pięknej świątyni. Kościół pw. św. Franciszka Ksawerego rok po kasacie jezuitów stał się katedrą diecezji chełmskiej. Pozostał nią aż do 1805 r. Wyprowadzka jezuitów przerwała dynamiczny rozwój dzieł, które stworzyli i podtrzymywali. Dlatego tak istotne jest, aby nie zapominać o historii, bo tylko mając świadomość wielkości minionych lat, można dążyć do współczesnej wersji dobrej jakości troski o sprawy ducha, intelektu i kwestii gospodarczych.

Wielkie dziedzictwo

– W głównym ołtarzu, przechodzącym właśnie generalny remont, znajduje się obraz przedstawiający św. Franciszka Ksawerego, który chrzci księżniczkę indyjską. Liczne malowidła obrazują sceny z jego i św. Ignacego Loyoli życia oraz wydarzeń istotnych dla historii Towarzystwa Jezusowego – podkreśla ksiądz proboszcz. We wnętrzu kościoła można znaleźć freski przedstawiające misje jezuickie na wszystkich kontynentach. Podobnych malowideł próżno szukać gdzie indziej. Wrażenie robią zdobienia, a także oryginalne, odrestaurowane konfesjonały w kolorze zielonym. Odwiedzając kościół pojezuicki w Krasnymstawie, czuje się nie tylko wiarę minionych pokoleń, ale ma się również świadomość dziedzictwa, które pozostawiły poprzednie generacje duchownych i świeckich. Dlatego warto docenić wysiłek proboszcza i wiernych, którzy dbają o cały kompleks. Ks. kan. Henryk Kapica, mimo że niegdyś zbudował kościół w Rejowcu Fabrycznym, ze skromnością przyznaje, że kontynuuje dzieło poprzednika – ks. prał. Piotra Kimaka, który nadal mieszka przy parafii św. Franciszka Ksawerego. Obecny zespół duszpasterski tworzy sześciu księży. Proboszcz docenia wysiłek wikariuszy oraz istnienie grup i wspólnot w parafii. – Ludzie są tu tacy jak wszędzie. Mamy zaangażowanych i mniej zaangażowanych oraz obojętnych na naszą ofertę. Parafia, według danych urzędu skarbowego, liczy ok. 12 tys. osób, jednak faktycznie jest 2 tys. mniej. Mimo że Krasnystaw dysponuje zakładami pracy, w tym Okręgową Spółdzielnią Mleczarską, i tak wiele osób wyjechało za granicę w poszukiwaniu pracy. Podczas wizyty duszpasterskiej zauważamy, że wiele domów i mieszkań jest zamkniętych na dłużej. Rzeczywistość się zmienia, także życie w Krasnymstawie ulega przemianom, które mają miejsce w dzisiejszej rzeczywistości kulturowej – tłumaczy ks. Kapica. W przedsionku kościoła można zastać osoby, które wstępują na krótką modlitwę w ciągu dnia, a nabożeństwo Drogi Krzyżowej cieszy się tu olbrzymią frekwencją niezależnie od okresu liturgicznego. Dynamicznie funkcjonują w parafii wspólnota „Galilea”, Akademia Młodzieżowa, Oaza Rodzin, Akcja Katolicka, Legion Maryi, Franciszkański Zakon Świeckich i Wspólnota Rodzin Nazaretańskich. Jest też grupa związana z troską o ogrody.

Ogród marzeń

Rzeczywiście wielkim zainteresowaniem turystów i pielgrzymów z kraju i zagranicy cieszą się ogrody, które zbudował ksiądz proboszcz, a dzięki zaangażowaniu grupy parafian są one ozdobą miasta. Ogród biblijny poświęcony Janowi Pawłowi II zawiera zbiór roślin biblijnych i elementów, które służą katechezie. – Tu jest gatunek rośliny, którą ujrzał Mojżesz jako „krzew gorejący”, są też inne rośliny biblijne, chociażby wierzba babilońska. Kiedy oprowadzam wycieczki, to ma to charakter katechezy. Czasami przychodzą tu wycieczki szkolne, aby odbyć lekcje przyrody czy biologii – wyjaśnia ks. Henryk. Istną rewelacją jest „ogród marzeń św. Franciszka Ksawerego”. Powstał na podstawie marzenia świętego, który chciał zrealizować plan ewangelizacji Chin. Przygotowując ogród, ks. Henryk udał się w dłuższą podróż do Chin, sprowadził również gatunki roślin i ryb, które są typowe dla tamtego terenu. Teraz można je podziwiać w Krasnymstawie. Właśnie ogród przyjechała zwiedzać grupa młodych turystów z Chin. Cierpliwym i kompetentnym przewodnikiem grupy był proboszcz. Wykorzystał tę wizytę nie tylko by pokazać ogrody i kościół. Jak zawsze mówił przede wszystkim o głównej przyczynie misji prowadzonej przez św. Franciszka Ksawerego i przyczynie zbudowania pięknej świątyni, czyli o wierze w Chrystusa. Warto odwiedzić Krasnystaw i parafię św. Franciszka Ksawerego, poprosić o możliwość oprowadzenia po kościele i ogrodach, bo proboszcz dysponuje rzeczywiście niezwykle bogatą wiedzą. Słuchanie go to prawdziwa przyjemność. Wystarczy umówić się telefoniczne i zgłosić pielgrzymkę lub wycieczkę. To zdecydowanie miejsce godne polecenia, zwłaszcza w czasie wakacji lub na początku roku szkolnego. Warto przy okazji zwrócić uwagę, że w ostatnim czasie parafia rozpoczęła troskę o rozwój kultu męczennika, bł. ks. Zygmunta Pisarskiego. Jest to błogosławiony, który urodził się 24 kwietnia 1902 r. w Krasnymstawie. Jego dom rodzinny znajdował się w niewielkiej odległości od kościoła parafialnego. Nabożeństwa za wstawiennictwem tego błogosławionego zaplanowane zostały na drugi i trzeci wtorek każdego miesiąca. Marzeniem księdza proboszcza jest uczynienie tego błogosławionego bliższym sercu parafian i mieszkańców miasta.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama