Nowy numer 27/2020 Archiwum

„MiszMasz” w Lublinie

Wyjątkowym spektaklem, zagranym na scenie między Trybunałem Koronnym a restauracją Mandragora, zakończyły się spotkania przybliżające obrzędy i zwyczaje żydowskie.

Od kilku lat w jedną z sierpniowych niedziel na Stare Miasto w Lub- linie wracają dawne zwyczaje i dawni mieszkańcy, czyli Żydzi. To oni współtworzyli krajobraz Lublina, zanim II wojna światowa ten świat zniszczyła.

Pozostała jednak pamięć o dawnych mieszkańcach, ich zwyczajach i obrzędach. „MiszMasz. Festiwal kultury żydowskiej w Lublinie” to nowe wydarzenie na festiwalowej mapie Lublina organizowane przez Stowarzyszenie „Studnia Pamięci”. Spotkania z kulturą i tradycją żydowską odbywały się od 18 do 20 sierpnia. Jak wyjaśniają organizatorzy festiwalu, jego nazwa nie jest przypadkowa – „Miszmasz” to zaczerpnięte z języka jidysz określenie na połączenie różności, oddające bogatą i wszechstronną ofertę festiwalu, z której każdy może wybrać coś interesującego dla siebie. W trakcie trzech festiwalowych dni nie zabrakło koncertów, wykładów, warsztatów, poświęconych zarówno tradycyjnej, jak i nowoczesnej kulturze żydowskiej, oraz spektakli teatralnych. „MiszMasz” był także poszerzoną formułą imprezy „Nasze wielkie żydowskie wesele”, od lat cieszącej się dużym zainteresowaniem mieszkańców Lublina. Choć w tym roku w trakcie odbywającego się już po raz 6. spektaklu przybliżającego tradycyjne żydowskie obrzędy weselne zabrakło weselnego korowodu, to jednak mimo deszczu nie zabrakło widzów. Ci, którzy mimo brzydkiej pogody zdecydowali się przybyć na Stare Miasto, nie żałowali. Przed publicznością pojawili się po raz pierwszy wszyscy aktorzy Teatru Żydowskiego z Warszawy z dyrektor Gołdą Tencer na czele.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama