Nowy numer 27/2020 Archiwum

Regeneracja Wołynia

Co roku jest ich coraz więcej. Chcą pamiętać o tych, o których już nikt nie pamięta. Z Lublina już po raz 10. wyruszyła, tym razem 150-osobowa, grupa wolontariuszy, by porządkować cmentarze na Kresach.

Pomysł wyjazdów na Wołyń, by odnawiać polskie cmentarze na Kresach, narodził się w 2008 r. Wtedy to dr Leon Popek z IPN szukał ludzi, którzy pomogliby mu posprzątać cmentarz w Ostrówku. Popek swój zamiar podsunął pasjonatowi historii Jackowi Buremu i jego podopiecznym ze Środowiskowego Hufca Pracy.

Od tego czasu każdego roku w sierpniu grupa wolontariuszy pakuje plecaki i wyrusza na Kresy. Są wśród nich pasjonaci historii, emeryci, ale też tacy, którzy – by wyjechać – wzięli urlop z pracy. Są studenci i jest młodzież ze Środowiskowego Hufca Pracy. Tegoroczna wyprawa na Wołyń zorganizowana została przez Fundację Niepodległości oraz Lubelską Wojewódzką Komendę Ochotniczych Hufców Pracy pod hasłem: „Wołyń 2017 ReGeneracja 2”. Idea wyjazdu sprowadza się do wspólnego porządkowania i odnawiania przez Polaków i Ukraińców polskich nekropolii – miejsc pamięci o losach Polaków na Wołyniu. – Dzięki dotychczasowym wyprawom udało się odnowić wiele zapomnianych polskich cmentarzy, nawiązać serdeczne kontakty z lokalnymi władzami ukraińskimi i mieszkańcami odwiedzanych miejsc. Wielu młodych ludzi z zaangażowaniem włączyło się w tę akcję – informuje Piotr Gawryszczak, wojewódzki komendant OHP w Lublinie. Tym razem wolontariusze przez 16 dni porządkują i odnawiają polskie cmentarze w okolicach Tarnopola, Krzemieńca i Łucka. Czas porządków na wołyńskich cmentarzach to, jak zaznaczają organizatorzy wyprawy, nie tylko praca, ale także integracja, często niełatwa nauka szacunku do inności towarzyszy wyprawy, a dla młodych – próba wytrwania w oderwaniu od codzienności wypełnionej elektroniką.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama