Nowy numer 43/2020 Archiwum

Korzyści odwrócone

– Każdy z nas ma w sobie jakieś braki, czyli w pewien sposób jest niepełnosprawny, jednak nie czyni to naszego życia gorszym czy niepełnowartościowym – mówił abp Stanisław Budzik podczas spotkania z niepełnosprawnymi i ich opiekunami.

Dąbrowica podczas wakacji zamienia się w miejsce szczególnego spotkania, gdzie osoby niepełnosprawne wraz z wolontariuszami spędzają wspólne chwile na wczasorekolekcjach.

– To czas, kiedy można się spotkać, porozmawiać, pobyć ze sobą, odkrywać drugiego człowieka. Te osoby często nie mają takiej okazji w domu, tam najwyżej posłuchają mediów i ich kontakt ze światem się kończy. A tu przyjeżdżają, modlą się, śpiewają, tańczą, mają rehabilitację. To jest rehabilitacja i fizyczna, i duchowa, i społeczna. Do Dąbrowicy oprócz niepełnosprawnych przyjeżdżają także wolontariusze, bez których wczasorekolekcje nie mogłyby się odbyć. To głównie ludzie młodzi, studenci lub osoby tuż po studiach. W tym co robią, odkrywają sens swojego życia, ucząc się od niepełnosprawnych prostoty serca i radości – mówi ks. Bogusław Suszyło, duszpasterz osób niepełnoprawnych Wśród wolontariuszy jest serafitka s. Sancja. – Pan Bóg tak poprowadził moje życie zakonne, że często mam kontakt z osobami niepełnosprawnymi. Ilekroć ktoś mnie pyta, czy się boję lub męczę taką pracą, uświadamiam sobie, że jest odwrotnie, że to ja korzystam równie dużo, a może i więcej, przychodząc z pomocą niepełnosprawnym. To ludzie, którzy bez pomocy drugiego człowieka nie mogą zrobić wielu rzeczy. Ja przekładam to na relacje z Panem Bogiem. Bez Niego nie mogę zrobić wielu rzeczy, a z Jego pomocą staje się to możliwe – mówi s. Sancja. O tym, jak wiele otrzymujemy od osób niepełnosprawnych, mówił także w Dąbrowicy abp Stanisław Budzik, który sprawował Mszę św. w intencji uczestników wczasorekolekcji. Wspominał swoje studia w Insbrucku, gdzie miał kontakt z niepełnosprawnymi. – Pamiętam, jak usłyszałem, że to my, którzy uważamy się za sprawnych, mamy wiele niepełnosprawności, bo nie potrafimy często mocno kochać, ufać Panu Bogu, zdać się na Jego plan i opiekę. Przyznaję, że tak jest – mówi abp Stanisław. Metropolita podkreślał, że dobrze, że tak wiele osób uczestniczy w rekolekcjach, ponieważ one przywracają w sercu piękno.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama