Nowy numer 25/2018 Archiwum

Kto ratuje jedno życie, ratuje cały świat

Odznaczenia Sprawiedliwy wśród Narodów Świata zostały wręczone na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

Na ręce potomków bohaterskich Polaków przekazała je attaché kulturalna Ambasady Izraela w Polsce Hadass Nisan. Zazwyczaj sprawiedliwych odznacza się w Izraelu lub w placówkach dyplomatycznych rozsianych po całym świecie. Wyjątkowo 20 listopada 2017 r. wręczono je na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II. – Z ogromną satysfakcją przyjąłem wiadomość, że ta uroczystość może się odbyć na naszym uniwersytecie. Chcemy oddać szacunek i wyrazić podziw wobec tych, którzy w czasach ekstremalnie trudnych potrafili zachować wierność swoim zasadom, wierność swojemu człowieczeństwu, pomagać innym – powiedział ks. prof. Antoni Dębiński, rektor KUL.

Żyją w pamięci

W auli Centrum Transferu Wiedzy KUL panowała tego dnia podniosła atmosfera. Widać było szczególny rodzaj napięcia i wzruszenia zwłaszcza na twarzach dzieci i wnuków ludzi, którzy w czasie ostatniej wojny narażali swoje życie, ratując Żydów przed śmiercią z rąk niemieckich żołnierzy.

Dobrze, że tych osób oraz ich czynów nie zapomniano. Są przykładem, że nawet w świecie, który wydawał się całkowicie pochłonięty przez zło, może istnieć tak szlachetne dobro. Odznaczenia przyznane Feliksie i Stanisławowi Gajdom odebrały córki bohaterów: Sabina Kustra, Barbara Mróz i Danuta Rokita. Odznaczenie przyznane Janowi Kulikowi i jego mamie Mariannie Kulik odebrali członkowie rodziny: Halina Oksiejuk i Wanda Bandura. Odznaczenie dla Elżbiety Ważnej odebrały Danuta Wasyl i Krystyna Ważna-Wujec. Odznaczenie dla Julianny i Władysława Sokołów oraz ich synów: Zdzisława, Jana i Edwarda odebrali: Lidia Gujska, Marzena Smagowska oraz Maria Ducka. Odznaczenie dla Antoniego Kordowskiego, Jana Molendy, Jana Pajórka, Stanisława Szeleźniaka oraz Bronisławy i Władysława Wójcików odebrali ich potomkowie: Barbara Czajkowska, Helena Marczak-Jaśkiewicz, Halina Lalak, Ewa Bogusz, Zbigniew Pajórek, Maria Waszczuk, Marta Antoniuk, Anna Mieszkowska, Zbigniew Muszczak i Kalina Kawalec.

Wspaniali rodzice

Córki Feliksy i Stanisława Gajdów pamiętają tamte trudne czasy. Państwo Gajdowie mieli siedmioro dzieci, a mimo to pomagali sąsiadom. – Miałam dziewięć lat, gdy rodzice pomagali Żydom. Mieszkaliśmy w Małej Kłodzie pod Kurowem, w domku jednorodzinnym. To ojciec szczególnie opiekował się tymi osobami. Najwięcej było u nas dzieci żydowskich, ta liczba ciągle się zmieniała. Ale rodzice chronili też nas, nie wszystko nam mówili, jednak i tak wiedziałam, co im i nam za to grozi – mówi Barbara Mróz. Danuta Rokita jest najstarszą żyjącą córką Feliksy i Stanisława. – To bardzo poważna sprawa, bardzo miła. Moi rodzice byli bardzo dobrymi ludźmi. W dzień Żydzi byli ukrywani w polu, a w nocy byli przechowywani u nas, w nocy jedliśmy posiłek. Najpierw jadły dzieci, a rodzice to, co zostało. Tacy byli ci nasi rodzice – opowiada pani Danuta. Trzecia z córek państwa Gajdów – Sabina Kustra, również obecna podczas uroczystości w Lublinie, podkreślała ze wzruszeniem, że upamiętnienie jej rodziców to wielka rzecz. – Chciałabym powiedzieć ludziom, zwłaszcza młodym, aby nigdy nie zamykali drzwi przed ludźmi potrzebującymi – podkreśliła.

Życie i śmierć

Mimo że Niemcy w sposób krwawy zlikwidowali getto w Kurowie w listopadzie 1942 r., to pewnej grupie Żydów udało się uciec. Osoby te szukały schronienia w okolicznych wioskach. Jedna z dziewczyn, piętnastoletnia Dina Rotsztein, z domu Rycer, nie mogąc znaleźć pomocy i schronienia, zapukała właśnie do domu Feliksy i Stanisława Gajdów. Byli to ludzie żyjący prosto i dość skromnie z ciężkiej pracy. Doglądali łąki, na której znajdowały się pokłady torfu. To właśnie tam wykopali schron dla Diny. Był on tak mały, że dziewczynka mogła w nim jedynie leżeć. Wychodziła tylko nocą. Gajdowie pomagali się ukrywać także innym Żydom. Pomoc otrzymali m.in. Abraham i Jechiel Goldbergowie. Niestety, gdy pewnego razu wyszli z kryjówki, zostali zamordowani przez miejscowych bandytów. Wiadomo, że Dina wyszła po wojnie za mąż i wyjechała do Francji. Stanisław Gajda zginął tragicznie w 1946 r. Niewiele później w pożarze przepadł dom Gajdów. Feliksa Gajda zmarła w 1974 r. Ich odznaczenie było możliwe dzięki dużym nakładom pracy i poszukiwaniom badawczym prof. Antoniego Sułka z UW.

Puchatek czy „Mein Kampf”?

Od 1963 r. specjalna komisja Instytutu Pamięci Narodowej Yad Vashem w Jerozolimie pod przewodnictwem Sądu Najwyższego Izraela przyznaje medale i dyplomy Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Jest to wyróżnienie dla osób, które z narażeniem życia ratowały swoich żydowskich przyjaciół, a często zupełnie obcych ludzi skazanych na Zagładę. W styczniu 2017 r. liczba Sprawiedliwych wśród Narodów Świata na całym świecie wynosiła 26 513 osób. Polscy Sprawiedliwi stanowią największą grupę: 6706 osób. W listopadzie 2017 r. powiększyła się o wyżej wspomniane osoby. Hadass Nisan podczas otwarcia uroczystości podkreśliła, że ten, kto ratuje jedno życie, ratuje cały świat. Powiedziała, że wręczenie medali Sprawiedliwy wśród Narodów Świata to wielki honor dla niej i dla kraju, który reprezentuje. Odczytała po polsku wiersz Wisławy Szymborskiej „Dłoń”, mówiący o tym, że każdy człowiek jest jednakowo zdolny do tego, by czynić zarówno dobro, jak i zło. Dwadzieścia siedem kości, trzydzieści pięć mięśni, około dwóch tysięcy komórek nerwowych w każdej opuszce naszych pięciu palców. To zupełnie wystarczy, żeby napisać „Mein Kampf” albo „Chatkę Puchatka”.

Budować nowe relacje

Obecny na uroczystości bp Mieczysław Cisło podkreślił, że to wydarzenie jest inicjatywą ambasador Izraela, która w ostatnim czasie uczestniczyła w spotkaniu na KUL. Zauważył, że to ważne, aby być przy grobach pomordowanych Żydów, w miejscach ich pamięci na ziemi polskiej, ale by również świadczyć o bohaterstwie Polaków ratujących Żydów przed Zagładą. – To także modelowe spotkanie młodzieży z Polski i Izraela, środowiska katolickiego i żydowskiego, studentów, pracowników naukowych – które powinno służyć wszystkim środowiskom polskim do kształtowania naszych wzajemnych relacji – zaznaczył bp Cisło. Odnosząc się do odznaczeń pośmiertnych, powiedział, że jest to zadośćuczynienie sprawiedliwości dziejowej, ale jednocześnie wydobywanie z historii tych odważnych ludzi. W kontekście współczesnych wyzwań kulturowych ta uroczystość – zdaniem bp. Cisło – pozwala budować wspólnotę i jedność na płaszczyźnie historycznej i religijnej. – Dialog, także religijny, usuwa wiele stereotypów. Bo musimy walczyć ze stereotypami i budować nowe relacje, aby nie dać głosu tym, którzy zachowują się haniebnie w imię błędnej ideologii nacjonalizmu czy szowinizmu – podkreślił.

Świadectwo wielkości

Stanisław (1901–1946) i Feliksa Gajdowie (1899–1974) uratowali z Zagłady Dinę Rotsztein z domu Rycer. Jan (1910–1970) i Marianna Kulikowie (1881–1944) uratowali w Rogoźnicy Rajzer Finkelsztajn z domu Dziencioł. Elżbieta Ważna (1886–1971) uratowała w Majdanku koło Tomaszowa Hanę Spiseisen. Edward Turek (1903–1945) oraz Joanna (1898–1977), Władysław (1894–1944), Zdzisław i Jan Sokołowie uratowali m.in.: Chaima, Perłę, Salomona i Alona Weinbergów, Dwoję Shamai z domu Popowską, Sarę Benson, Monisza Rozekiunda. Miało to miejsce w Wilczyskach k. Żelechowa. Antoni Kordowski (1892–1974), Stanisław Szeleźniak (1887–1943), Jan Molenda (1896–1967), Bronisława (1905–1974) i Władysław Wójcikowie (1903–1987) oraz Jan Pajórek (1906–1976) uratowali Samuela i Jozefa Chanesmanów. Miało to miejsce w Kurowie i jego okolicach. W wydarzeniu na KUL uczestniczyli m.in.: wojewoda lubelski Przemysław Czarnek, prof. Antoni Sułek, wójt gminy Kurów, proboszcz parafii Kurów ks. Wiesław Cieszko, mieszkańcy gminy Kurów, środowisko naukowe oraz młodzież z Polski i Izraela. Na zakończenie uroczystości odbył się występ w wykonaniu uczniów liceum artystycznego z Tel Awiwu.•

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma