GN 45/2018 Archiwum

Był dla ludzi jak ojciec

Przez 33 lata był proboszczem w parafii Kanie. 24 stycznia mija rok od śmierci ks. kan. Stanisława Furlepy.

Nic zatem dziwnego, że znał w parafii wszystkich, znaczną część mieszkańców ochrzcił, udzielił im Pierwszej Komunii Świętej, więc do większości mówił po imieniu, każdemu uścisnął dłoń na przywitanie, zamienił kilka słów, obdarzył uśmiechem lub skarcił spojrzeniem jak ojciec. I parafianie szanowali go jak ojca, liczyli się z jego zdaniem, udawali się do niego po pomoc w różnych sprawach, dorastali, słuchając jego słów o Bogu i wartościach, uczestniczyli w Eucharystii. Ksiądz angażował wiernych w liturgię, zachęcał młodzież do czytania słowa Bożego, cieszył się, że ołtarz otaczała liczna grupa ministrantów; uczył dbania o świątynię i jej wystrój. Wszystkie te starania służyły budowaniu wspólnoty.

Dla ducha i ciała

Ksiądz Stanisław dumny był z Legionu Maryi, kółek różańcowych, KSM-u. Jako dobry duszpasterz rozumiał, że należy dbać nie tylko o rozwój ducha, ale również ciała. Widocznym znakiem tego jest sala w domu parafialnym, w której znajduje się kącik trofeów – pucharów zdobytych przez ministrantów w różnych zawodach sportowych w piłkę nożną.

Starał się, by młodzi mogli osiągać sukcesy sportowe, dlatego obok kościoła wygospodarował kawałek pola, na którym zostało urządzone boisko. – Uczył nas przeżywania świąt, zachęcał do kultywowania tradycji, wskazywał wartości, które powinny być ważne i którymi powinniśmy się kierować. Z wielkim wzruszeniem wspominamy uroczystości Bożego Ciała. Widząc proboszcza niosącego Najświętszy Sakrament, czuliśmy, że musimy wynieść z domu najlepsze dywany, ubrać w kwiaty ołtarze, ponieważ w tym dniu proboszcz z Panem Jezusem przechadzają się w procesji między podwórkami i ogrodami naszej miejscowości – wspominają parafianie. Chcąc, by ludzie zagłębiali się w słowo Boże, ks. Stanisław organizował Drogę Krzyżową wokół wsi Kanie, pilnie wsłuchiwał się w treść rozważań przygotowywanych przez mieszkańców parafii. Był dumny z ich przygotowań.

Wyzwania

Ksiądz Furlepa pragnął, by słowo Boże dotarło do każdego wiernego. Dlatego gościł w kościele znakomitych rekolekcjonistów zakonników, misjonarzy i misjonarki. – Zależało mu na tym, abyśmy rozwijali się, byśmy uczyli się cieszyć obecnością Boga w życiu. Zawsze starał się pokazywać różne oblicza Kościoła, uczyć nas szacunku dla tych, którzy służą Bogu i ludziom – opowiadają parafianie. Od początku pobytu w parafii przed proboszczem stały wielkie wyzwania. Podjął się ich z zapałem i niespotykaną energią, sprostał wszystkiemu, czego dowodem są wybudowane kaplice w Wólce Kańskiej i Lisznie, nowa plebania, uporządkowany teren cmentarza parafialnego, kapitalny remont kościoła, nowy dach świątyni, wymieniona instalacja elektryczna, ogrzewanie. Dzięki jego staraniom świątynię zdobią witraże, a ołtarz i obrazy zostały poddane renowacji. Był troskliwym gospodarzem. Parafianie w swojej pamięci zachowali obraz ks. Furlepy z pięknym szczerym uśmiechem na twarzy i z podniesioną ręką w geście powitania. „Umarłych wieczność dotąd trwa, dokąd pamięcią im się płaci” – nie zapomnimy o Tobie, ks. Stanisławie, a Ty pamiętaj o nas przed Bogiem – modlą się ludzie.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy