Nowy numer 24/2018 Archiwum

Pierwszy taki kościół

Prawdopodobnie już latem wierni parafii pw. św. Jana Kantego w Lublinie wraz z księdzem proboszczem będą mogli modlić się w dolnym kościele.

Relikwie św. Jana Kantego na miejsce mającego powstać kościoła wniósł uroczyście metropolita lubelski 21 października 2017 roku. Tego samego dnia na placu przy ul. Berylowej w Lublinie sprawował on pierwszą Mszę św. Uczestniczyło w niej kilkaset osób – nowych parafian. Wkopanie pierwszej łopaty miało miejsce 12 grudnia ubiegłego roku. Fundamenty kościoła wylano zaś 23 i 24 lutego br. – Po wymierzeniu ścian przez geodetów trzeba będzie stawiać szalunki i otwierać ściany, zaczynać wykonywanie ścian – mówi Iwona Żak, kierownik budowy. Podkreśla jednocześnie, że tempo prac jest uzależnione od pogody.

Ludzie i mury

Przed ks. Bogdanem Zagórskim stoi podwójne i niełatwe zadanie: zbudować kościół, a raczej kompleks – bo w planie jest powstanie domu parafialnego i żłobka – oraz założyć wspólnotę ludzi wierzących, gromadzących się przy parafii. To nowe osiedle zamieszkują przeważnie młode małżeństwa z małymi dziećmi. Tak jak w innych miastach, tak i tu panuje dość duża anonimowość.

– Wychodzimy z domu do pracy, potem wracamy, by odpocząć. Praktycznie nie znamy sąsiadów, jedynie z widzenia. O tym, że na naszym osiedlu powstaje kościół, dowiedzieliśmy się z mediów i dzięki wizycie duszpasterskiej – wyjaśniają Sylwia i Karol, małżonkowie mieszkający przy ul. Kryształowej.

Wrażliwość i autentyzm

Mimo że zakup apartamentu wiąże się zazwyczaj z zaciągnięciem kredytu, wiele osób chce wspomóc budowę kościoła parafialnego. – Moim zdaniem w tych niełatwych czasach dla instytucji Kościoła ksiądz proboszcz dokonał rzeczy wyjątkowej. Po pierwsze nie żądał opłaty za opłatek. Wysłał listy do mieszkańców, w których wyjaśnił wszystkie kwestie dotyczące budowy całego kompleksu oraz kwestie finansowe. A gdy nas odwiedził na kolędzie, zrobił bardzo dobre wrażenie – opowiadają Anna i Michał, małżeństwo mieszkające przy ul. Jantarowej. – Mąż poszedł też do proboszcza po zaświadczenie. Miało mu to zająć kilka minut, a nie było go godzinę. Rozmawiali o różnych rzeczach. Jestem przekonana, że mogłabym pójść do tego księdza nawet z kontrowersyjnym i trudnym problemem. Zna życie i szanuje ludzi – podkreśla Anna.

Kościół to ludzie

Wierni z powstającej parafii pw. Jana Kantego uczestniczą w Mszach św. zazwyczaj w kościołach w Konopnicy, MB Różańcowej i św. Urszuli Ledóchowskiej. – Obecnie na terenie parafii istnieje dziewięćdziesiąt pięć bloków, na Węglinku dodatkowo domki jednorodzinne. A bloków będzie z każdym rokiem przybywać. Docelowo parafia może liczyć nawet 20 tys. mieszkańców – mówi ks. Bogdan Zagórski, proboszcz parafii pw. św. Jana Kantego. – Mimo że nie mamy jeszcze swoich obiektów sakralnych, jesteśmy prężną parafią. Systematyczny i stały kontakt z wiernymi ma miejsce podczas wizyty duszpasterskiej, ale też przy okazji udzielania sakramentów. Kontakt odbywa się poprzez stronę internetową oraz telefon, który jest dostępny dla parafian – wyjaśnia ks. Zagórski. Kontakt z proboszczem ma miejsce również przy parafii MB Różańcowej, gdzie ksiądz aktualnie mieszka. Jak sam podkreśla, mimo tego że kaplica jeszcze nie działa, tworzone są wspólnoty modlitewne. – Ta parafia już żyje. Kościół jest wspólnotą wspólnot. Mamy już swoiste kółko różańcowe złożone z osób, które postanowiły się modlić w intencji parafii. Z inicjatywy młodych małżeństw powstanie krąg Kościoła Domowego – jest taka potrzeba i chęć z ich strony. Pewne formy pracy duszpasterskiej też już są. Oczywiście spotykam się z mieszkańcami, którzy zapraszają mnie do siebie do domu, bo chcą porozmawiać lub potrzebują mojego wsparcia w rozwiązaniu określonego problemu – wyjaśnia proboszcz.

Aktywne budowanie

Inwestycja budowy kościoła, domu parafialnego i żłobka jest kosztowna i wymagająca. Jak podkreśla ks. Zagórski, każdy, kto budował dom, wie, jakie to wyzwanie, ile pochłania sił, środków i wyrzeczeń. – Doceniam każdą ofiarę i darowiznę, nawet jeśli nie są to duże kwoty. Zdaję sobie sprawę, że mieszkańcy okolicznych bloków mają kredyty i inne wydatki. Poza tym trzeba utrzymać rodzinę, wychować dzieci… Dodatkowo wyjeżdżam do parafii w diecezji. Korzystam z życzliwości księży proboszczów, którzy mnie zapraszają i razem z parafianami oferują pomoc. Wraz z panem Stanisławem Dziwiszkiem koncertujemy w parafiach – opowiada. Wydana przez nich płyta z muzyką poważną jest również cegiełkę na rzecz budowy kościoła.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma