Gość Katowicki 29/2018 Archiwum

Zapach Wielkanocy

W domu państwa Nowaczyńskich święta Zmartwychwstania Pańskiego to zarówno czas refleksji, jak i pielęgnowania rodzinnych tradycji.

Do zrozumienia głębi wydarzeń paschalnych musieli dorosnąć. We wspomnieniach z dzieciństwa Wielkanoc to zapach kadzidła w kościele, malowane jajka i długa liturgia. – Jako mały chłopak chodziłem z rodzicami do kościoła powizytkowskiego. To z nim wiążą się pierwsze wspomnienia. Jako dziecko nie rozumiałem głębi tego, co się dzieje, ale fascynował mnie dźwięk kołatek używanych przez ministrantów zamiast tradycyjnych dzwonków i dym kadzidła, który w moich wspomnieniach był wówczas wyjątkowo gęsty i pachnący. Roznosił się na cały kościół za procesją, w której Najświętszy Sakrament przenoszono do miejsca, gdzie był urządzony grób. To sprawiało, że czułem, że dzieje się coś niesamowitego, innego niż na co dzień – opowiada Paweł.

Dostępne jest 15% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma