Nowy numer 46/2018 Archiwum

Daleko do Ligi Mistrzów

Kończący się sezon piłkarski dla drużyn naszego regionu wielu nazywa wprost katastrofą. Pochwała należy się jednak FKS Stali Kraśnik, która awansowała do trzeciej ligi.

Jeszcze wiosną ubiegłego roku kibice mieli nadzieję na pozostanie w piłkarskiej ekstraklasie Górnika Łęczna. To zadanie zawodnikom prowadzonym wtedy przez Franciszka Smudę, zresztą w niełatwych okolicznościach, nie powiodło się. Teraz już wiadomo, że drużyna z Łęcznej zaliczyła kolejny spadek i zagra dopiero w drugiej lidze. Podobna sytuacja spotkała Wisłę Puławy. Klub, który jeszcze przed ponad rokiem grał w pierwszej lidze, zaliczył spadek do drugiej, a po tym sezonie rozgrywkowym do trzeciej ligi. Niestety, to nie koniec pesymistycznych wiadomości.

Bardzo średni przedział

Kolejny rok z rzędu nie udało się awansować Motorowi Lublin. Klub, który słynie z wysokiego budżetu, a mecze domowe rozgrywa na nowoczesnej i świetnie wyposażonej Arenie Lublin, uległ Resovii Rzeszów w walce o awans. Warto w tym kontekście dodać, że tuż za drugim w tabeli Motorem Lublin rozgrywki zakończyła Chełmianka Chełm, drużyna z o wiele niższym budżetem, ale za to stawiająca na rodzimych piłkarzy. Wśród tych pesymistycznych wieści radosną nowiną jest awans do trzeciej ligi Stali Kraśnik, klubu o wielkich tradycjach, którego siedziba znajduje się w Kraśniku Fabrycznym. Od przyszłego sezonu w trzeciej lidze spotka się więc całe mnóstwo lubelskich drużyn: Chełmianka Chełm, Avia Świdnik, FKS Stal Kraśnik, Podlasie Biała Podlaska, Orlęta Radzyń Podlaski i Motor Lublin. Trzeba dodać, że w tej samej lidze zagra też Wólka Pełkińska czy Wiślanie Jaśkowice.

Trzecia liga

Na Lubelszczyźnie nie ma drużyny piłkarskiej, która grałaby w ekstraklasie czy nawet w pierwszej lidze. Podobny los dotknął jeszcze dwa województwa: lubuskie i kujawsko-pomorskie. Jesteśmy zatem pod tym względem na szarym końcu. Co decyduje o niskim poziomie piłki nożnej na Lubelszczyźnie? Nie zawsze jest to wyłącznie kwestia pieniędzy. Według informacji dostępnych na stronie Urzędu Miasta Kraśnik w pierwszym półroczu 2018 r. drużyna z Kraśnika Fabrycznego otrzymała z urzędu dotację w wysokości 120 tys. zł. W drugim półroczu według władz klubu wsparcie wynosiło tyle samo. – Oczywiście liczy się pomoc lokalnych przedsiębiorców, którzy pomagają nam, bo kochają piłkę. Z pewnością awans do trzeciej ligi będzie wymagał określenia wyższego budżetu i wsparcia miasta oraz sponsorów. Myślimy, że powinna to być kwota 700–800 tys. zł. Warto podkreślić, że wynagrodzenie zawodnika w naszym klubie wynosi średnio do 1 tys. zł. A żeby grać na tym poziomie, należy podchodzić do sportu profesjonalnie i z wielkim poświęceniem – podkreśla Dariusz Koneczny, dyrektor sportowy Stali Kraśnik. Zaznacza, że awans był możliwy dzięki odbudowie strukturalnej, mentalnej i sportowej klubu, dzięki wysiłkowi trenera i zawodników.

Nasza drużyna

Dariusz Buczkowski, prezes zarządu Stali Kraśnik, podkreśla, że ponad 90 proc. zawodników drużyny stanowią piłkarze z Kraśnika i okolic. – Tak wywalczyliśmy awans. W oparciu o swoich – tłumaczy. Natomiast Koneczny stwierdza, że nie ma sensu kupowanie zawodników obcych, którzy generują koszty, a po ich odejściu pozostaje dziura w kadrze. Dlatego klub koncentruje się na prowadzeniu drużyn juniorów młodszych i starszych oraz drużyny skrzatów. – Znaczna część naszego składu to młodzi chłopcy, niektórzy mają niespełna osiemnaście lat. Ale stawiamy im wysokie wymagania. Tu nie ma mowy o trenowaniu i piciu piwa – akcentuje.

  ▲ Dariusz Buczkowski.
Zdjęcia ks. Rafał Pastwa /Foto Gość

Przyszłość i nadzieje

Stal Kraśnik, zdobywając awans, uzyskała nad drugim w tabeli Hetmanem Zamość aż dwadzieścia punktów przewagi. To przepaść świadcząca o braku przypadku. – Jeżeli nadal pozostanie taki skład zarządu, to zapewniamy kibiców, że nie będziemy walczyć tylko o utrzymanie w tej lidze. My awansowaliśmy, żeby walczyć i osiągnąć środek tabeli. Będziemy grać o najwyższe cele – zapewnia Koneczny. Stadion w Kraśniku Fabrycznym może pomieścić niemal dwa tysiące kibiców. Buczkowski natomiast ma nadzieję, że uda się przyciągnąć kibiców na mecze trzeciej ligi, bo to również ważne wsparcie dla drużyny. Także dochód z biletów wstępu może być niezastąpioną pomocą dla lokalnego klubu. Pierwszy mecz w trzeciej lidze pod wodzą nowego trenera już 11 sierpnia.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy