GN 46/2018 Archiwum

Wśród ludzi trzeba żyć

Nieco na uboczu, w bok od głównej drogi prowadzącej do Chełma i dalej do granicy z Ukrainą, pośród pól, nad malowniczym zalewem znajduje się nieduża miejscowość. W niej szkoła i kościół – dwa ośrodki, które skupiają mieszkańców.

W okolicy mieszkają ludzie, którzy ciężko pracują na swoje utrzymanie. Większość ma gospodarstwa, ale zatrudnienia szukają też w Chełmie lub jadą za granicę. Szacuję, że około 200 moich parafian z 1000 mieszkających tu ludzi pracuje przynajmniej czasowo gdzieś poza Polską – mówi ks. Ryszard Drozd, proboszcz parafii. W ostatnim czasie sytuacja się nieco zmienia, bo na wieś uciekają ludzie z Chełma. – Łatwy dojazd, bo dzieli nas około 10 km, sprawia, że młodzi, szukając dla siebie miejsca zamieszkania, budują domy w naszej parafii. Tak nieco przybywa mi wiernych – opowiada ksiądz proboszcz. Nic dziwnego, że Staw jest chętnie wybierany na miejsce zamieszkania. To bardzo malownicza okolica, pełna bocianich gniazd, atrakcyjna przyrodniczo. To na terenie parafii znajduje się rezerwat florystyczny Stawska Górka. Kilka lat temu gmina zbudowała tu sztuczne rozlewisko, gdzie dziś żyje mnóstwo ryb, swoje gniazda zakładają łabędzie, a ludzie z okolic przyjeżdżają odpoczywać czy też latem korzystać z kąpieliska. Kiedy turystów nie ma, życie płynie spokojnie.

Kościół był tu potrzebny

25 lat temu udało się w Stawie stworzyć parafię. Zabiegali o to od dawna mieszkańcy, którzy do najbliższego kościoła mieli ponad 10 km. – Dziś to nie jest wielka odległość, ale wtedy mało kto miał samochód, wszędzie trzeba było jechać rowerem lub PKS-em. Latem może to nie był wielki problem, ale zimą dotarcie do kościoła bywało wyzwaniem. Dlatego zaczęliśmy zabiegać, by u nas była parafia – wspominają ludzie.

Zaczęło się od zgody na budowę punktu katechetycznego, gdzie w niedzielę przyjeżdżał ksiądz odprawiać Mszę św. Z czasem jednak utworzono tu samodzielną parafię. – Minione 25 lat to czas budowy kościoła i urządzania wnętrza. Dla tak małej wspólnoty jak nasza to było wielkie wyzwanie. Udało się jednak stworzyć miejsce, które sprzyja modlitwie. Teraz nadszedł czas na konsekrację naszego kościoła, czego dokona 27 czerwca abp Stanisław Budzik – cieszy się ks. Ryszard. To będzie historyczna uroczystość, do której ludzie już się przygotowują. – Nie chodzi tylko o prace materialne, ale i przygotowanie duchowe. Za naszą wspólnotę modlą się koła różańcowe, Legion Maryi, ale też dzieci, które były w tym roku u Pierwszej Komunii – wylicza ksiądz proboszcz. Ma też nadzieję, że to wydarzenie sprzyjać będzie zacieśnianiu więzi ludzi z parafią. – Wszystko, co w naszym kościele udało się zrobić, było możliwe dzięki zaangażowaniu wielu osób, ale jest też sporo ludzi żyjących nieco na uboczu. Mam nadzieję, że będzie to okazja, by i oni poczuli się wspólnotą – mówi duszpasterz.

Współpraca się opłaca

Oprócz parafii liczącym się ośrodkiem w Stawie jest też szkoła, do której chodzi ponad 100 dzieci. – To uczniowie nie tylko ze Stawu, ale i z okolicznych miejscowości. Cieszę się, że rodzice wybierają naszą placówkę na miejsce nauki. To oznacza, że mają do nas zaufanie, a my robimy wszystko, by go nie zawieść – mówi Katarzyna Śniadkowska, dyrektor placówki. Podkreśla też, że dobra atmosfera w szkole jest także efektem współpracy z parafią i księdzem proboszczem. – Wiele inicjatyw możemy robić razem i nie chodzi tu tylko o wydarzenia kulturalne czy uroczystości, ale o codzienne funkcjonowanie, gdzie trzeba czasami rozwiązać jakiś problem. Wzajemne wsparcie nauczycieli i księdza bywa bardzo pomocne – przyznaje pani dyrektor. Sam ksiądz proboszcz mówi o sobie, że nie robi nic nadzwyczajnego. – Wśród ludzi trzeba żyć, żeby ich poznać, zrozumieć, coś wspólnie zrobić. Nie zawsze potrzeba wielkich rzeczy, liczą się cierpliwość i czas poświęcony drugiemu człowiekowi – podkreśla ks. Ryszard.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy