GN 41/2019 Archiwum

Chłopaki z bronią

Robią filmy opowiadające o polskich bohaterach, w których sami się wcielają. Połączenie teatru z historią stało się pasją wielu wychowanków Domu Dziecka im. Ewy Szelburg-Zarembiny w Lublinie.

W moim przypadku zainteresowanie historią sięga czasów, kiedy siadałem z dziadkiem i on opowiadał o swojej młodości, o wojnie, o czasach, które dla mnie były z innej epoki. Wiem jednak, że wielu moich rówieśników nie cierpi historii, a propozycja, by zaangażowali się w jakieś historyczne obchody, wywołuje u nich atak paniki. Dlatego zapał i entuzjazm wśród młodych przy realizacji filmów historycznych jest dla mnie dowodem, że umiejętne podejście do tematu i nauczania może zdziałać cuda – opowiada Krystian Mikiciuk, zaangażowany w działania Teatru Zarembiacy działającego przy Domu Dziecka nr 2 w Lublinie w ramach projektu Dzielnice Kultury. Członkowie grupy nagrywają historyczne etiudy filmowe od 2014 roku.

Oczy otwarte na świat

Krystian jest wychowankiem domu dziecka. Mimo tego, że już od dwóch lat żyje samodzielnie, wciąż jest zaangażowany w działalność teatru. − Początkowo była to propozycja dla podopiecznych domu dziecka, by umożliwić im jakieś działania rozwijające talenty, pokazać, że można w taki sposób wyrażać siebie, swoje emocje, opowiadać o pewnych wydarzeniach. Teatr otwiera oczy na wiele życiowych spraw. Zainspirowała nas do takiej działalności Cornelia Mesake, Niemka mieszkająca w Lublinie, pisząca różne książki historyczne i opowiadania, także dla dzieci. Poprosiła mnie, bym pomógł jej zrobić teatr dla wychowanków domu dziecka. Pani Cornelia mieszkała w pobliżu ul. Narutowicza, gdzie wówczas mieścił się Dom Dziecka nr 2, więc poszliśmy porozmawiać z panią dyrektor i tak zaczął się teatr – opowiada Piotr Rządkowski, prowadzący zajęcia.

Początkowo teatr przygotowywał okolicznościowe przedstawienia z okazji Bożego Narodzenia, Dnia Dziecka czy świąt patriotycznych. Z czasem jednak wychowankowie rośli i trzeba było pomyśleć o czymś poważniejszym. – Jeden z naszych chłopaków był pasjonatem samochodów wyścigowych i zbudował nawet makietę wyścigówki. Chciał o tym nakręcić film. Na wyposażeniu domu dziecka była kamera, więc pomyśleliśmy: czemu nie? To były czasy, gdy można było swobodnie wejść na Górki Czechowskie, więc tam postanowiliśmy kręcić film o samochodach. Zbudowaliśmy nawet makietę stacji benzynowej. W prace zaangażowało się wiele osób, wtedy też zrodził się pomysł, by w naszym teatrze zacząć kręcić filmy – opowiada pan Piotr.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL