Nowy numer 46/2018 Archiwum

Nie obawiał się świata

Gdyby żył, 1 września skończyłby 70 lat. Do dziś pozostaje w pamięci i sercach wielu osób.

Nie bał się konfrontacji ze światem, bo uważał, że chrześcijanin ma się realizować właśnie w nim, żyjąc według Ewangelii, a nie w zamkniętym wieczerniku własnych frustracji.

Edukacja dialogu

Na szóstym roku studiów mieliśmy z abp. Józefem Życińskim wykład z filozofii współczesnej − zajęcia niezwykle ciekawe, prowadzone z pasją − często się wtedy uśmiechał. Sprawy trudne przedstawiał przystępnie, nie burząc świata kleryków, którzy myśleli bardziej o święceniach niż o filozofii procesu lub zakamarkach strukturalizmu. Ożywiał seminarium swoją obecnością, modlitwą, homiliami. Zapraszał do seminarium gości, niekiedy ludzi znanych. Były dyskusje, trudne pytania.

Stykaliśmy się z osobami z szerszą wizją chrześcijaństwa, czasem odmiennym światopoglądem. Uczyło to spojrzenia na świat z innej perspektywy. Zdarzało się, że podwoził nas, gdy wracaliśmy z konferencji lub sympozjum na uniwersytecie, które otwierał. Nie była to podróż prosta. Od razu pytał o ostatnio przeczytane lektury. Gdy przyszedł czas egzaminu z filozofii u abp. Józefa, był stres. Materiał był obszerny, skomplikowany. Sposób rozmowy egzaminacyjnej z profesorem oryginalny, bez pośpiechu. Szanował nas. Był wyrozumiały, choć stanowczy. Na egzaminie kazał pochwalić liberalizm i znaleźć słabe strony skrajnych jego nurtów. Czasem dawał pytania tzw. ratujące. Student musiał np. wymienić pięć tytułów książek Francisa Fukuyamy.

In Spiritu et Veritate

Arcybiskup J. Życiński oddalał lęk i frustrację, wskazując subtelne oznaki piękna w stworzonym przez Boga świecie. Z jego wystąpień przebijał refren rozmowy Jezusa z Samarytanką. Ten fragment z Jana był dla niego wyjątkowo ważny, bo słowa „W Duchu i Prawdzie” były jego zawołaniem biskupim. Wielokrotnie mówił o „sztafecie pokoleń” − to ważne w kontekście procesów zachodzących obecnie w świecie. Nie powinniśmy myśleć, że od nas zależy najwięcej, i że na nas kończy się wszystko i wszystko zaczyna. 1 września w archikatedrze lubelskiej została odprawiona Msza św. w intencji śp. abp. J. Życińskiego. Wcześniej w Teatrze NN zorganizowano spotkanie z udziałem m.in. Aleksandry Klich oraz prof. Jana Woleńskiego. Jedna z charakterystycznych wypowiedzi abp. Józefa z książki: „Samotność wśród liberałów” jest nadal bardzo aktualna. „Znacznie łatwiej jest beztrosko rzucać kamieniami i występować w roli chrześcijańskiego ratownika cywilizacji niż przyjąć konsekwencje Jezusowej nauki o miłości bliźniego. (...) wysiłek włożony w ratowniczy rzut kamieniem istotnie zniechęca do poszukiwania bliskości Boga w sercu kultury naznaczonej doświadczeniem życiowych dramatów”.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy