Nowy numer 46/2018 Archiwum

Mój tata legionista

To był dom, gdzie liczył się Bóg, honor i ojczyzna. We wtorki i czwartki mówiło się po francusku, a gdy radziecki generał podarł książkę Orzeszkowej, mówiąc, że to „dupnaja bumaga”, dostał po gębie. O swoim ojcu, żołnierzu Piłsudskiego, opowiada jego syn Wojciech.

Wojciech Papież, syn Jana i Marii, mieszka do dziś w domu, który ojciec zaprojektował i zbudował na osiedlu Czechów Dolny w pobliżu Górek Czechowskich w 1938 roku. Z tym miejscem wiążą się jego najwcześniejsze wspomnienia. W tych ścianach tworzyła się historia, której świadkiem od najmłodszych chwil był Wojtek.

− Jedno z moich wspomnień związanych z ojcem dotyczy Pierwszej Komunii Świętej. Mama wystroiła mnie w krótkie spodenki, które miały małą kieszonkę. Tuż przed wyjściem kazała mi schować do niej chusteczkę. Wzbraniałem się, więc mama podeszła i sama chciała włożyć mi tę chustkę, a w kieszeni był papieros, zapałka i draska. Usłyszałem, że po uroczystości ojciec sobie ze mną porozmawia. Rzeczywiście, później zawołał mnie tata, siedliśmy przy stole i ojciec położył przede mną paczkę papierosów. Opowiedział mi o skutkach palenia, jakie widział, studiując medycynę w Wilnie, i powiedział, że jak chcę palić, to mogę brać papierosy od niego, ale warunek jest jeden: mam palić tylko w domu lub ogrodzie. W szkole i na ulicy mi zabrania. Dla mnie słowa ojca były święte. W domu sam, bez kolegów, to już nie miałem ochoty na palenie, a poza domem nie mogłem, więc o papierosach zapomniałem – wspomina pan Wojciech.

Betonowe ciężarki i strugane narty

Dziś, z perspektywy swoich 81 lat, widzi mądrość ojca w wychowaniu dzieci. By młodemu chłopakowi głupoty nie przychodziły do głowy, zachęcił go do sportu. – Z betonowych bloczków zrobiliśmy ciężarki, a między lipami w ogrodzie ojciec zawiesił drążek – tak zaczęły się moje ćwiczenia i jazda na nartach. Ojciec był góralem, więc kochał narty i nauczył mnie na nich jeździć. Pamiętam, jak 6 grudnia 1944 roku, kiedy nic nie było, dostałem od ojca narty. Okazało się, że wcześniej całe wieczory spędzał na strychu, robiąc je dla mnie z desek jesionowych. Jak na tamte czasy miałem nowoczesne wiązania, czyli rzemyki z klamerkami. Wszyscy mi tych nart zazdrościli, a ja je uwielbiałem. Zimą biegłem na nich do szkoły podstawowej na ulicę Długosza, a później do liceum im. Staszica – był to dla mnie dodatkowy trening, bo byłem reprezentantem szkoły, a potem województwa w zawodach narciarskich – wspomina pan Wojciech.

Najważniejsze sprawy w życiu

Jednak takich miłych chwil nie było w jego dzieciństwie i młodości wiele. – Wojna zdeterminowała nasze życie rodzinne, a komuniści je zniszczyli, ale nikt z nas nigdy nie myślał, by się poddać. Dla ojca, byłego legionisty, naturalne było, że Bóg, honor i ojczyzna to najważniejsze sprawy w życiu. Przy różnych okazjach powtarzał mi: „Pamiętaj, Wojtek, że jesteś człowiekiem i moim synem”. Te słowa pomagały mi przetrwać w najtrudniejszych chwilach, a o wartościach przypominała mi szabla wisząca w domu przy portrecie matki – mówi W. Papież.

Jan Papież − góral z pochodzenia, gdy nadarzyła się okazja, by walczyć o wolną Polskę, nie zastanawiał się, tylko wstąpił do Brygady Strzelców Podhalańskich, z którą wyszedł z Zakopanego w 1914 roku. Tak zaczęła się jego wojskowa droga – I wojna światowa i wojna 1920 roku były treścią jego młodości. Walka skończyła się niespodziewanie, gdy widząc granat, który wpadł do okopu w pobliżu jego kolegi, rzucił się, by go ratować. Niestety, odniósł wówczas poważne rany. Stracił wzrok w lewym oku, miał niedowład ręki i wiele obrażeń wewnętrznych. To, że przeżył, to był cud i pomoc obcych ludzi, ale nie mógł już czynnie uczestniczyć w walce.

« 1 2 3 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy