Nowy numer 34/2019 Archiwum

Jedność w różnorodności

Przez wszystkie lata działalności śpiewali w nim zarówno ludzie bardzo młodzi, jak i ci, którzy zakończyli swoją pracę zawodową. Amatorzy i prawdziwi muzycy. Mimo różnic udało im się stworzyć rodzinę.

Chór Archikatedry Lubelskiej powstał w 1988 roku. Założycielem i pierwszym jego dyrygentem był dr Mirosław Ziomek. Koncert inaugurujący działalność zespołu odbył się 16 października. Od 2003 roku chór prowadziła Emilia Telega, a od grudnia 2011 pracę z zespołem podjął wybitny dyrygent prof. Grzegorz Pecka.

Znany w Polsce i za granicą

Od początku głównym celem działalności zespołu była oprawa muzyczna sprawowanych w archikatedrze lubelskiej uroczystych liturgii. Chór przez lata uczestniczył również w życiu muzycznym miasta, m.in. uświetniając każdego roku śpiewem procesje odbywające się na ulicach Lublina: w uroczystość Bożego Ciała oraz święto Matki Bożej Płaczącej, obchodzone tu corocznie 3 lipca.

Śpiewacy występowali też w innych świątyniach w całej Polsce oraz na różnych estradach z okazji rozmaitych uroczystości kościelnych.

Na swoim koncie chór ma także kilkanaście wyjazdów zagranicznych. – Zdecydowanie najważniejszy był udział chóru w 1991 roku w oprawie uroczystości Wielkiego Tygodnia w Watykanie – mówi Ewa Szałek, wiceprezes chóru. − W 1997 roku wzięliśmy też udział w przekazaniu Janowi Pawłowi II tytułu Honorowego Obywatela Miasta Lublina na audiencji w Watykanie. W 2014 roku Chór Archikatedry Lubelskiej pod dyrekcją prof. Grzegorza Pecki zaśpiewał na Międzynarodowym Festiwalu Chórów i Orkiestr w Paryżu. Nie mniej ważne były koncerty w Austrii, Czechach, Danii, Niemczech, Szwajcarii, Szwecji, na Litwie, Ukrainie i Węgrzech.

Same korzyści

Dla większości chórzystów zespół, w jakim się spotykają regularnie dwa razy w tygodniu, to przede wszystkim wspólnota. – Bogactwem naszego chóru jest jego różnorodność, szczególnie pod względem dziedzin, z którymi są związani chórzyści, i doświadczeń, którymi się dzielą – mówi pan Michał. − To zgromadzenie naprawdę utalentowanych osób, a łączy je nie tylko zainteresowanie śpiewem, ale i chęć działania dla dobra wspólnego. − Śpiewanie w chórze pozytywnie wpływa na moje samopoczucie, rozwój, zdrowie. Mogę spędzać wolny czas z ludźmi, z którymi łączy mnie pasja, śpiew – stwierdza pani Grażyna. – A ja kiedyś czytałem artykuł o brytyjskich naukowcach, którzy dowiedli, że ze wszystkich zajęć lub prac zespołowych śpiew w chórze najlepiej wpływa na kondycję psychiczną uczestników. Każdy, kto śpiewał choć przez rok w dobrym chórze, może to potwierdzić – dodaje pan Piotr. Wszyscy chórzyści zgodnie mówią, że śpiew liturgiczny to wspaniała forma osobistej modlitwy. Angażuje nie tylko myśli, ale także postawę (każdy oddech wymaga skupienia). Chór to życie, to współdzielone troski i sukcesy jego uczestników. − Oczywiście uczestnictwo w zespole nakłada też obowiązki: trzeba poświęcić swój czas, momentami dokonać pewnych wyrzeczeń, zmienić plany. Ale śpiewanie w chórze to zdecydowanie bardziej zaszczyt i radość – stwierdza pan Michał.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL